KRAPKOWICE.net > Kurier > Nr 62 (17.08.2004)

Kurier 31 (61) Wyjaśnienie

Drzwi do wymiany

W ostatnim numerze 'Kuriera' zamieściliśmy artykuł, dotyczący firmy wymieniającej drzwi, oparty na wypowiedzi mieszkańca pewnego krapkowickiego osiedla. Oprócz tego sygnału, dotarły do nas inne, także od osób, które poczuły się oszukane.Ostatecznie, udało nam się skontaktować telefonicznie z przedstawicielem firmy, ale niestety, nie pod tym numerem, który zamieszczony jest na firmowej pieczątce. Ten nadal jest nieczynny, jak twierdzi właściciel firmy - 'chwilowo nieczynny'.

Cała sprawa dotyczyła ceny wymiany drzwi. Mianowicie, koszt wymiany miał wynosić ok. 900 zł, a ostatecznie, po podpisaniu umowy dotyczącej samej wymiany drzwi, jak i kredytu przekroczył 1400 zł.

Poprosiliśmy o wyjaśnienie tej sprawy właściciela firmy, który właśnie wrócił z urlopu. Okazuje się, że cena samych drzwi wraz z ich wymianą raczej nie przekracza 900 zł. Cały problem wyniknął z faktu, że wielu klientów zdecydowało się na formę płatności poprzez bank, a ten narzuca określone oprocentowanie (w skali rocznej 16,9%, jeśli klient zdecyduje się na rozłożenie kredytu na dwa lata, to jest to już ok. 34%). Do tego dochodzi jeszcze opłata bankowa.
- Niestety, w Polsce mamy taką sytuację, że kredyty zawsze kosztują... - usłyszeliśmy w wyjaśnieniu.
Jeżeli chodzi o płatność ratalną, to zawsze, przed zamontowaniem drzwi, klient ma w mieszkaniu dokładnie wypisaną umowę dotyczącą kredytu. Także z domu klienta dzwoni się do banku. Jedna z kopii tej umowy zostaje - oczywiście w rękach - nabywcy nowych drzwi, a ten jest dokładnie informowany o wysokości kredytu, jego całkowitym koszcie, wysokości raty i termie spłaty. Na tej podstawie firma rozpoczyna montaż.
Inna kopia zostaje wysłana do banku, pracownicy jego oddziału dzwonią do klienta i upewniają się, czy ten został poinformowany i czy akceptuje warunki kredytu. Jeśli klient nie zgadza się na umowę ratalną, ma prawo w ciągu 10 dni zrezygnować z tej umowy i... zapłacić za montaż drzwi - gotówką.
Usłyszeliśmy także wyjaśnienie dotyczące - podobno - obowiązkowego zakupu zamka do drzwi. Okazało się, że zamek wcale nie jest obowiązkowy. Drzwi mają gwarancję i jeśli klient, zamontuje - na przykład - zamek ze starych drzwi, a ten - powiedzmy - się zatnie, to firma po prostu nie naprawi go w ramach gwarancji, bo to nie produkt, który został zakupiony razem z drzwiami. Jeśli dzieje się coś złego z samym skrzydłem drzwi, wtedy firma ma obowiązek to naprawić.
Także tworzywo i wysokość zapłaty idą w parze. Wiadomo - im lepszy materiał, z których zrobione są drzwi, tym wyższa ich cena.

Trudno jednoznacznie stwierdzić, z czego wynikła cała sytuacja. Rozumiemy żal klientów, ale wyjaśnienia właściciela firmy wydają się logiczne... Mamy nadzieję, że - w miarę możliwości - rozwialiśmy wszelkie niejasności i wątpliwości Czytelników, którzy czują się oszukani. Tych, którzy mają jeszcze jakieś pytania do właściciela firmy, informujemy, że redakcja dysponuje aktualnym numerem telefonu, dzięki któremu można skontaktować się z właścicielem firmy.



Honorata Podżorska




Wydruk strony: <http://krapkowice.net/kurier,art,id_3771> [05.12.2008 00:31:46]

Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.