KRAPKOWICE.net > Kurier > Nr 62 (17.08.2004)

UROCZYSTOŚĆ WNIEBOWZIĘCIA NMP

Idźmy za Maryją po drogach zbawienia!

Każdego roku w środku lata drogami naszej ojczyzny wędrują pątnicy do Maryjnych sanktuariów. Dokąd dążą? Jaki jest cel ich wędrówki? Odpowiedzi mogą być bardzo różne. Każdy z pytanych odpowie inaczej.

Pytanie o cel wędrówki moglibyśmy postawić Maryi z Nazaretu. Tak wiele było wędrówek w Jej życiu. Pospieszyła do Ain Karim do Elżbiety, wraz z Józefem do Betlejem, a następnie do Jerozolimy i Egiptu. Wiele razy pielgrzymowała do świątyni jerozolimskiej. Poszła z Jezusem na wesele w Kanie Galilejskiej. Towarzyszyła duchowo lub fizycznie Synowi nauczającemu o królestwie Bożym. Szła z Jezusem dźwigającym Krzyż. Potem, posłuszna woli Syna, udała się wraz z Apostołami do Wieczernika, ucząc ich oczekiwania na dar Ducha Świętego. Przez wieki całe towarzyszy Kościołowi, który jest Ciałem Mistycznym Chrystusa, w jego wędrówce przez dzieje.


Dziś dziękujemy Bogu za to, że zaprosił Maryję do siebie, do nieba. Udział Maryi w dziele zbawienia jest dowodem na to, że w pełni zasłużyła na to wyniesienie. Nie mogła ulec zniszczeniu Ta, która była tak święta i tak blisko Boga.
Kontemplując Maryję wziętą do nieba zapytajmy siebie o naszą wędrówkę. Jaka jest nasza droga? Dokąd prowadzi nas droga, po której aktualnie idziemy? Oby do nieba - na spotkanie z Bogiem.

Wniebowzięta, Królowo Wszechświata, przyjm nas wszystkich w Twą świętą niewolę.

Nikt nie może dwóm panom służyć.
Zostałem stworzony przez Boga, dlatego nie jestem panem samego siebie. Moja zależność od Boga jest jednak niepojętą wolnością. Dlaczego więc dobrowolnie pozwalam brać się w niewolę różnym 'panom'? Często muszę doświadczyć wewnętrznego chaosu i zewnętrznego upokorzenia, aby zrozumieć, że wpadłem w sidła bezwzględnych tyranów, którzy mnie niszczą. W takich sytuacjach zawsze jednak mogę zwrócić się do Boga. Ale mogę to zrobić tylko w oparciu o moją wiarę. Ona jest wołaniem o pomoc udręczonego serca. Dzięki wierze uznaję, że moim jedynym Panem jest Bóg. Dla Niego mogę być nawet nazwany psem, bo On i tak wynosi mnie do najwyższej godności. W Nim na nowo staję się Jego dzieckiem i dziedzicem Nieba.
Nikt nie może dwóm panom służyć. Nie możecie służyć Bogu i mamonie.


bp Adam Szal




Wydruk strony: <http://krapkowice.net/kurier,art,id_3783> [05.12.2008 00:40:46]

Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.