KRAPKOWICE.net > Kurier > Nr 8 (25.07.2003)

Krapkowice Imprezy

NOTHING + DROMADER

LIVE & RYNEK
W niedzielę 20 lipca Krapkowicki Dom Kultury zorganizował na rynku pierwszy z cyklu planowanych koncertów młodzieżowych. Na scenie ustawionej na świeżym powietrzu zagrały dwa najbardziej znane miejscowe zespoły: NOTHING i DROMADER. Impreza planowo miała rozpocząć się o godz. 17.00, ale jak to zazwyczaj bywa pojawił się delikatny poślizg. Jako pierwszy zagrał zespół NOTHING, o którym bliżej napiszemy w jednym z przyszłych numerów 'Kuriera'. Ta grupa to już weterani na naszej krapkowickiej scenie. Styl w jakim grają jest obecnie bardzo popularny wśród młodzieży na całym świecie. NOTHING czerpie z dobrych wzorców, przyrównał bym ich muzykęl do gry takich tuzów nowoczesnego rocka jak Rage Against The Machine i Korn. NOTHING zaprezentował bardzo głośny, szybki i żywiołowy set, który tchnął trochę pozytywnej energii w zgromadzoną na rynku młodą publiczność. Fani mogli rozpoznać dwa najstarsze numery tego zespołu 'Marsh' i 'Cruel groats' i poznać nowe kompozycje np. 'W.K.W.' czy 'Indian'. No i na koniec, jak zawsze na koncertach NOTHING, chłopcy zagrali nieśmiertelny cover Iggy Popa 'Passenger', którym na pewno ostatecznie zjednali sobie sympatię publiki!Po przerwie na scenę wspięła się inna krapkowicka kapela - DROMADER, o której więcej możecie przeczytać powyżej. Ich występ rozpoczęło intro, które zostało przerwane usterkami technicznymi. Nic to! Chłopcy szybciutko zażegnali problem i rozpoczęli koncert na nowo. DROMADER gra proste, wpadające w ucho rockowe piosenki, które są przeróbkami utworów mniej lub bardziej znanych wykonawców. Repertuar dość szeroki, od rockowych ballad do ostrzejszych numerów punkowych. To samo dotyczy tekstów DROMADERA; kilka piosenek o miłości, o życiu, ale również ostre polityczne manifesty jak np. 'Sierpień `80'. Według mnie występy obu grup były udane, choć przeszkadzało niemiłosiernie grzejące słońce. I prawdopodobnie ono było powodem niezbyt dużej frekwencji na koncercie. Można było rozpocząć całą imprezę dwie godziny później, byłoby na pewno chłodniej. Cieszę się, że w końcu K.D.K. wyszedł na przeciw oczekiwaniom znudzonej krapkowickiej młodzieży. Oby tak dalej, czego Wam i sobie życzę!


PAW.




Wydruk strony: <http://krapkowice.net/kurier,art,id_379> [06.09.2008 06:27:46]

Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.