KRAPKOWICE.net > Kurier > Nr 8 (25.07.2003)

Konfabulacje

Chłopiec

Znali go chyba wszyscy. Jaki był, co robił, o czym marzył. Media zafundowały mu darmowy, retrospektywny reality-show - a wszystko to dzięki wypadkowi, śpiączce i wpływowym rodzicom. Ojciec zatrudnił najlepszych dziennikarzy, z tych, co to wyciskają łzy o byle kociaka, by stworzyć korzystny image swego śniącego dziecka i... inwestycja się opłaciła. W dniu wypadku miał więc 24 lata, kochającą dziewczynę, plany, szanse na świetlaną przyszłość. Nie chciał pieniędzy od rodziców, do wszystkiego dochodził sam - pomysłowością, uczciwością i rzetelną pracą. Anegdotkami z jego barwnego życia raczyli media jego profesorowie, przyjaciele, rodzina. Inteligentny, dowcipny, czuły... idealny. Cały kraj trzymał kciuki. Po dwóch latach rozkręcania tej przedziwnej koniunktury Chłopiec uśmiechał się z billboardów, w jego intencji sprawowano nabożeństwa, przesyłano kolekty. Był usprawiedliwieniem dla wszystkich - globalną jałmużną, dzięki której zasypiali spokojnie, w poczuciu swej dobroduszności i troski o losy innych. I może dlatego nikt nie liczył, ile pieniędzy trafiło już na leczenie, odkąd pierwsze wzmianki na jego temat pojawiły się w prasie; nikt nie sprawdzał, czy opisywani Lekarze, Znachorzy, Guru czy Cudotwórcy kiedykolwiek wylądowali w Mieście - bardziej niż potrzebującym chorym - był bowiem symbolem, ikoną. A z drugiej strony... Czy to ma jakiekolwiek znaczenie, skoro Chłopiec, owa złotonośna kura, nigdy nie zapadł w śpiączkę, bo zginął na miejscu w spowodowanym po pijaku wypadku?
PIOTR CHLIPALSKI




Wydruk strony: <http://krapkowice.net/kurier,art,id_386> [20.07.2008 11:16:06]

Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.