KRAPKOWICE.net > Kurier > Nr 68 (28.09.2004)

Ciekawostki

Jaskiniowcy i luksusy

Zamiłowanie do kosztownych błyskotek nie jest wymysłem współczesnych gwiazd muzyki hip-hop. Już jaskiniowcy sprzed 280 tysięcy lat uwielbiali pławić się w luksusach.
Naukowcy twierdzą, że prehistoryczni myśliwi bardzo lubili efektowne naszyjniki, koraliki i ozdoby, które prawdopodobnie przyczyniły się do wykształcenia cywilizowanych kultur.
Jeszcze do niedawna badacze uważali, że zainteresowanie ludzi kosztownymi ozdóbkami zaczęło się dopiero 40 tysięcy lat temu, jednak z najnowszych badań wynika, że łowcy z epoki kamiennej byli znacznie bardziej ucywilizowani, niż dotychczas sądzono.
Zdaniem archeologów, ozdoby sprzed 77 tysięcy lat, znalezione w jaskini niedaleko Blombos w Południowej Afryce, były wykorzystywane jako oznaki statusu ich właścicieli.

Kosztowny bałagan w damskiej torebce

Damskie torebki słyną z bałaganu i z tego, że wiele można w nich znaleźć. Ile warta jest w Wielkiej Brytanii zawartość przeciętnej damskiej torebki, ujawniają wyniki badań przeprowadzonych przez firmę ubezpieczeniową.
Torebka jednej Brytyjki warta jest przeciętnie ponad 500 funtów brytyjskich (blisko 800 euro).
Sama torebka zazwyczaj jest warta 30 funtów (44 euro).
Brytyjki noszą w nich telefony komórkowe, których koszt wynosi przeciętnie 199 funtów (292 euro).
Większość ankietowanych wymieniała - jako rzeczy najbardziej wartościowe - kosmetyki do makijażu. Co czwarta deklarowała, że nosi ze sobą zestaw kosmetyków wartości do 50 funtów (73 euro).
Połowa badanych ma zazwyczaj przy sobie również do 50 funtów (73 euro) w gotówce.
Jak się okazało, Brytyjki mają jednak przy sobie dużo więcej wartościowych rzeczy, nie zdając sobie sprawy z tego, ile naprawdę warta jest zawartość torebki.
Okulary przeciwsłoneczne, noszone na wszelki wypadek, warte są średnio 50 funtów (73 euro), perfumy - 40 funtów (59 euro), a kluczyki od samochodu i klucze od domu to dodatkowe 100 funtów (147 euro).
Rezultaty ankiety, którą objęto 1700 kobiet, okazały się dla wielu z nich szokiem. Badane oceniały bowiem wartość przedmiotów noszonych w torebkach na przeciętnie 153 funty (225 euro).

Czy Rembrant miał zeza?

Rembrandt był malarzem autoportretów, stworzył ich niemal sto. Gdy naukowcy z Harvardu prześledzili kierunek spojrzeń Rembrandta na 36 autoportretach, okazało się, że na 35 patrzył jak osoba z zezem.
W przypadku Rembrandta jego jedno oko patrzyło prosto, drugie kierowało się w bok - ocenili badacze. Tymczasem widzenie stereoskopowe, które daje dobrą percepcję głębi, wymaga, aby oboje oczu patrzyło dokładnie na dany obiekt.
Na 23 spośród badanych autoportretów Rembrandta jedno z oczu malarza patrzy za zewnątrz. Można sądzić, że nie był to przypadek. Potwierdza to, że Rembrandt mógł w zaburzony sposób odbierać głębię - uważa prof. Margaret Livingstone z Harvard Medical School.
Taka wada niesie jednak pewne korzyści. Może, np. pomóc artystom, starającym się stworzyć obraz trójwymiarowego świata na dwuwymiarowym płótnie - podkreśla badaczka.


HON




Wydruk strony: <http://krapkowice.net/kurier,art,id_4019> [05.12.2008 00:56:53]

Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.