Kino
Przed premierąPręgiReżyseria: Magdalena Piekorz, dramat, Polska, premiera: 8 X 2004, scenariusz: Wojciech Kuczok, obsada: Jan Frycz - Ojciec Wojciecha, Michał Żebrowski - Wojciech, Agnieszka Grochowska - Tania, Marcin Kwaśny - Inteligent, Lech Dyblik - Grabarz, Jan Jurewicz - Grabarz.
'Wierzę w zbawczą siłę miłości' - mówi Magdalena Piekorz, reżyserka filmu 'Pręgi', która swym debiutanckim obrazem udowodniła,że w Polsce rodzi się nowa fala dobrego, nieszablonowego kina, stojącego na bardzo wysokim poziomie estetycznym i fabularnym.
 | Bohaterem filmu jest trzydziestoletni Wojciech, mężczyzna ambitny i samodzielny, a jednak izolujący się od świata i ludzi. Wychowywany był w dzieciństwie tylko przez sadystycznego ojca, gdyż matka umarła, gdy chłopiec był malutki. Notorycznie bity, odgrodził się od reszty świata murem. Ojciec bije Wojtka i wciąż go poniża. W zasadzie - chce dla syna jak najlepiej, tylko że - niestety - nie ma pojęcia, jak to osiągnąć, więc wychowuje go pejczem, krzyczy, wyzywa, terroryzuje i... podświadomie zdaje sobie sprawe, że krzywdzi syna.... Wojciech swe życie wypełnia chodzeniem po jaskiniach i pisaniem tekstów do gazet. W oczach rówieśników, kolegów z bazy, jest silny, bezkompromisowy, cyniczny. W głębi duszy to wrażliwiec, który cały czas ucieka. Dorosły Wojciech jest człowiekiem okaleczonym wewnętrznie, w sytuacjach kryzysowych reaguje jak znienawidzony ojciec - krzykiem i biciem. Żyje sam, bo tak łatwiej i bezpieczniej. Nie ma miłości, nie ma rodziny, a więc zagrożenia, że mógłby powielić błędy własnego ojca i stać się dla swoich dzieci taki sam, jak jego ojciec dla niego. I nawet, gdy ta miłość się pojawia, Wojciech broni się... Bo w każdym lustrze, w które spogląda, widzi twarz swojego ojca... Ale dla bohatera bezinteresowna, prawdziwa, głęboka miłość pięknej Tani jest chyba ostatnią, jedyną szansą - tylko ona może go wyrwać z kręgu przemocy. Ale przed obojgiem długa i trudna droga.
 | 'Pręgi' to film o późnym i trudnym dojrzewaniu, wpływie, jaki wywierają rodzice na całe nasze życie... To współczesny dramat psychologiczny, opowiadający o dojrzewaniu do ojcostwa, o spóźnionym dojrzewaniu, a także o tym, jak dzieciństwo determinuje nasze dorosłe życie, jak ważny dla każdego jest ten etap życia, w którym kształtuje się nasza osobowość. Ale 'Pręgi' są przede wszystkim filmem o miłości, o tym, że można kogoś kochać i jednocześnie - ranić, jak ojciec Wojtka, a potem Wojtek - innych ludzi. Problem swego rodzaju 'osaczenia', przeplatania miłości z nienawiścią intrygował reżyserkę od dawna, dlatego wybrała właśnie ten temat na swój debiut. Magdalena Piekorz pokazuje, jak ludzie bardzo chcą się kochać, ale kochać nie potrafią, ukazuje,jak trudna jest miłość do osiągnięcia, jakim jest darem, jeśli ktoś ją posiądzie. 'Nie żył ten, kto nie kochał i nie znał miłości' powiedział kiedyś J. Gawiński. Ten aforyzm w pełni odzwierciedlać może sytuację bohatera filmu. Poza tym, reżyserka, jak sama twierdzi, chciała opowiedzieć o czymś, co jest bliskie jej i wielu młodym, współcześnie żyjącym ludziom; o trudności, z jaką przychodzi im podejmowanie samodzielnych decyzji. Młodzi ludzie są zagubieni we współczesnym świecie, w gąszczu atrakcji, które ich otaczają. Relacje z innymi stają się coraz bardziej chwilowe, ciągłe imprezy, niezobowiązujce spotkania stają się coraz bardziej powierzchowne. Ludzie boją się, że nie będą umieli sobie poradzić, unikają głębszych relacji. Nierzadko wolą żyć samotnie i być odpowiedzialni tylko za siebie. To wynika ze strachu przed odrzuceniem, brakiem akceptacji... 'Na pewno jednym z powodów takiego stanu rzeczy jest wielkie przewartościowanie, do jakiego doszło w ostatnich latach'- mówi reżyserka.
 | 'Pręgi' wyróżniono Złotymi Lwami na tegorocznym Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni 2004. Magdalena Piekorz otrzymała Grand Prix za najlepszy film, a Marcin Koszałka - Nagrodę Główną za najlepsze zdjęcia. Sukces, jaki odniosła młoda, 30-letnia reżyserka zaskoczył przede wszystkim ją samą. Dodatkowo, o wielkiej wartości tego obrazu świadczyć może fakt, iż to właśnie on będzie reprezentował Polskę w walce o Oscara dla najlepszego filmu obcojęzycznego.
Bogumił Bardzik |