KRAPKOWICE.net > Kurier > Nr 9 (01.08.2003)

Opinie osób publicznych

Czy osobom wysiedlonym ze Śląska po wojnie należy się odszkodowanie?

Czernek Joachim - były starosta krapkowicki, przewodniczący klubu radnych Niemcy Niezależni Dopóki nie będzie dialogu pomiędzy stroną niemiecką i polską, a wszystko będzie się działo za pośrednictwem prasy, ten temat nie zostanie rozwiązany. Uważam, że rozmowy na ten temat powinny były toczyć się od dawna. Trzeba rozmawiać. Bez warunków wstępnych i bez uprzedzeń.Tym bardziej, że moim zdaniem związkom wypędzonych chodzi bardziej o zadośćuczynienie moralne, niż o wymiar finansowy. Na dobrą sprawę nie wiadomo, które z dekretów wywłaszczeniowych wydanych w Polsce w latach powojennych tak naprawdę jeszcze obowiązują. Karwecka Maria - członek Ligi Polskich Rodzin Jesteśmy tylko ludźmi. Jeżeli ktoś chce dochodzić swoich praw i odzyskać to co posiadał powinien mieć pełne prawo to zrobić. Sama dosyć dobrze znam ten temat ponieważ moja rodzina pochodzi ze wschodu. Jednak osobiście, chociaż mam takie prawo i możliwości nie dociekałabym swoich praw w tym względzie. Uważam, że na to kim obecnie jestem ma również wpływ historia i nie trzeba ruszać spraw, które już przeminęły.Tomasz Sokołowski - przewodniczący krapkowickiego koła SLD Są to sprawy porównywalne z naszymi roszczeniami do ziem wschodnich. Uważam, że ta sprawa na pewno będzie wymagała załatwienia, ale myślę, że dopiero wówczas, kiedy będziemy w Unii Europejskiej. To będzie prawdopodobnie zadanie komisji tam urzędujących. Podejrzewam, że również tam będzie miał miejsce finał związany z mniejszością śląską. Mogą na tym forum powstać różne lobby. Na pewno Niemcy, jako członek UE mają większe wpływy, dlatego, jak to się skończy trudno dzisiaj przewidzieć. Uważam jednak, że stanowisko rządu polskiego nie może być zmienione. Czesi jednoznacznie już się wyrazili i nie dali żadnych nadziei. My może nie tak zdecydowanie, bo już na to za późno. Uważam, że kiedy zapadała decyzja o wywłaszczeniu, to nie do końca była ona nasza, jako państwa polskiego. Była to również decyzja aliantów, którzy wtedy dzielili Europę. Bronisław Kurpiela - wójt gminy Strzeleczki, MN W tej chwili jest to problem sztucznie stwarzany. Zwrot nie wchodzi przecież w rachubę, bo zabranie ziemi tym, do których ona teraz należy byłoby bezprawiem. Poza tym wielu ludzi w Niemczech wzięło za to stosowne odszkodowania. Kupno tych ziem wchodzi w rachubę, ale inaczej. Wielu Polaków chętnie by ją sprzedało. Często jej właścicielami są osoby starsze. Dzieci są na zachodzie lub nie chcą gospodarować i starać się o to co zostało. Inna sprawa, że dużo obiektów, które są na tych gruntach nie były remontowane praktycznie od wojny i tak naprawdę nie ma co z tym zrobić, bo nie ma i chęci i pieniędzy.(...) A strach przed tym, że opolszczyzna zostanie wykupiona przez Niemców to bzdura. Niemcy wolą kupować ziemie bliżej Warszawy, a nie na opolszczyźnie. Procentowo jest to jeden z terenów, którym są oni najmniej zainteresowani.
EL




Wydruk strony: <http://krapkowice.net/kurier,art,id_454> [16.10.2008 05:39:20]

Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.