 > >
Gogolin
Publiczne GimnazjumUczniowie wybrali EinsteinaOd 10 grudnia Publiczne Gimnazjum w Gogolinie nosi imię Alberta Einsteina. Uczniowie zdecydowaną ilością głosów wybrali tego najwybitniejszego fizyka na patrona szkoły. Ich wybór zatwierdzili ostatecznie radni miejscy Gogolina. Wyboru patrona dokonano wcześniej. Było to jedno z zadań akcji 'Szkoła z klasą'. - Daliśmy duże pole do popisu, bo kandydatury mogli zgłosić nauczyciele, rodzice, uczniowie. W sumie więc przewinęły się aż 33 nazwiska. Ostatecznie zostało trzech kandydatów na patrona: Adam Mickiewicz, Albert Einstein, Henryk Magnuski - wylicza Gabriela Kuchna, dyrektor gimnazjum.- Uczniowie głosowali zdecydowanie za Einsteinem, czym nas zaskoczyli, bo w prywatnych rankingach wygrywał Mickiewicz, na którym przecież łatwiej 'popracować' - dodaje. Na decyzję prawdopodobnie wpłynął fakt, że rok 2005 jest rokiem fizyki i Alberta Einsteina. Dodatkowo w przyszłym roku obchodzone będzie także 100-lecie teorii względności. - Teraz duże pole do popisu będą mieli fizycy i informatycy. Chcemy nawiązać kontakt z innymi szkołami, które mają tego patrona. Wiemy już, że w Opolu jest gimnazjum i liceum społeczne im. Einsteina. Ale będziemy szukać jeszcze innych szkół - deklaruje dyrektor gimnazjum.Oficjalne uroczystości związane z nadaniem imienia przeprowadzone zostaną dopiero w maju. - Chcemy zrobić to w trakcie rewizyty uczniów ze szkoły partnerskiej z Betzdorfu. Poza tym, uczniowie klas pierwszych, muszą lepiej zapoznać się z postacią nowego patrona - argumentuje Gabriela Kuchna.Jak dodaje dyrektor gimnazjum, osobiście nieco żałuje, że patronem szkoły nie został jej faworyt - inż. Henryk Magnuski. - To bardzo interesująca postać. Urodził się w Warszawie, w 1934 roku ukończył studia na Politechnice Warszawskiej i rozpoczął pracę w Państwowych Zakładach Tele i Radiotechnicznych. W czerwcu 1939 został wysłany do Nowego Jorku. Wybuch II wojny światowej uniemożliwił mu powrót do kraju. W Chicago znalazł zatrudnienie w Motoroli. Odniósł w tej firmie niesłychany sukces na polu radiokomunikacji. Był jednym z pierwszych na świecie konstruktorów walkie-talkie, które z powodzeniem Amerykanie wykorzystali na froncie europejskim - mówi z pamięci Gabriela Kuchna. - Nawiązaliśmy kontakt z jego synem, który przesłał nam nawet prezentację multimedialną dotyczącą postaci ojca. Na pewno będziemy chcieli jeszcze jakoś tę postać 'wykorzystać' w szkole - kończy dyrektor gimnazjum.
(AJ) | gogolin
Wydruk strony:
<http://krapkowice.net/kurier,art,id_4556> [04.12.2008 17:30:30]
Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.
|