Krapkowice
Gazyfikacja dolnego OtmętuTrzeba pukać wyżejNie ja o tym decyduję - te słowa kierownik Zakładu Gazowniczego w Krapkowicach - Jerzy Palimąka - powtarzał na ostatniej sesji rady gminy wielokrotnie.
Kierownik ZG uczestniczył w sesji - między innymi - na wniosek radnych zainteresowanych postępami w sprawie gazyfikacji rejonu dolnego Otmętu. O sprawie szczegółowo pisaliśmy w Kurierze nr 43.
Przypomnijmy, że dotyczy ona kilkuletniej walki mieszkańców dolnego Otmętu o doprowadzenie gazu do ich posesji. Zgazyfikowanie całej dzielnicy leżącej po obu stronach ul. Żeromskiego wymaga jednak budowy nowego reduktora dostosowującego ciśnienie gazu dla potrzeb większej niż dotychczas liczby odbiorców. Instalacja, którą w chwili obecnej dysponuje w tym rejonie Zakład Gazowniczy pozwala na podłączenie tylko posesji znajdujących się przy ul. Górnej.
Swoje wystąpienie Palimąka rozpoczął od słów: - Nic ciekawego wam na ten temat nie powiem. Jak wyjaśniał, nadal kontynuowane jest badanie rynku pod kątem zapotrzebowania mieszkańców na gaz oraz opłacalności inwestycji mającej na celu objęcie gazyfikacją całej dzielnicy. Zgodnie ze słowami kierownika, dane na ten temat powinny być znane w styczniu. Wtedy również zaplanowano spotkanie na wyższym - i co za tym idzie, bardziej kompetentnym do podejmowania finansowych decyzji. W spotkaniu mają wziąć udział dyrekcja Zakładu Gazowniczego w Opolu oraz przedstawiciele krapkowickich władz. Radni domagali się jednak bardziej szczegółowych informacji. - Czy w najbliższym czasie planowana jest rozbudowa instalacji przy ul. Górnej? - pytał radny Jerzy Roszkowiak. - Co zrobić żeby zadowolić wszystkich? - chciał wiedzieć radny Sławomir Rowiński. -Jeżeli ilość chętnych będzie niewystarczająca, to na podstawie tej instalacji jaką posiadamy, jesteśmy w stanie podłączyć ul. Górną i jedną z ulic do niej przyległych. Natomiast, żeby zadowolić wszystkich, potrzebna jest budowa nowego kolektora redukcyjno-pomiarowego, a na to potrzebne są środki, które trzeba gdzieś znaleźć - wyjaśniał Palimąka. W sferze domysłów kierownik ZG zostawił natomiast odpowiedź na pytanie: kto i gdzie tych środków ma szukać? Czy zrobi to Zakład Gazowniczy, któremu powinno zależeć na klientach, czy gmina której powinno zależeć na mieszkańcach? Jak podkreślił - on sam nie posiada kompetencji, aby się w tym temacie wypowiadać. Kilka słów nauki marketingowego podejścia do sprawy gazyfikacji skierował do przedstawiciele gazowni radny Adam Wywioł. - Nie chce z pana robić chłopca do bicia, ale uważam, że powinniście zmienić strategię myślenia. Ostatnia inwestycja związana z gazyfikacja była 12 lat temu. Zakład Gazowniczy jest właścicielem gazu i w zasadzie powinniście go nam wręcz wpychać, nawet stosując promocje. Bo to wam powinno zależeć na tym, żebyśmy go kupili, a jak na razie nie widzę z waszej strony takiego agresywnego podejścia do rynku - podpowiadał Wywioł. W odpowiedzi radni po raz kolejny zostali skierowani do 'wyższej instancji' w Opolu. Padły też argumenty o ekonomicznym podejściu Zakładu Gazowniczego, który - tak, jak każda inna firma - powinien patrzeć na to, czy zwrócą się nakłady zainwestowane w ewentualną rozbudowę sieci gazowniczej.
Pytania radnych nie dotyczyły jednak tylko rejonu dolnego Otmętu, ale również gazyfikacji os. Powstańców Śląskich. Jak wyjaśniał kierownik ZG, wspólnotom z tego osiedla zostały już wydane warunki techniczne dotyczące pociągnięcia nitki gazociągu z ul. Prudnickiej do osiedla. Wykonawcą inwestycji ma być ZG. Kolejnym krokiem powinno być zawarcie przez mieszkańców umów podłączeniowych, a to wielu z nich zaniedbało, stąd problemy.Palimąka poinformował również, że opracowany został projekt budowy sieci gazowej dochodzący do ulic Buczka i Waryńskiego. O podłączeniu do sieci ma zadecydować każdy z mieszkańców indywidualnie. Podsumowując swoją wypowiedź, Palimąka stwierdził, że o ile trudno mówić o białych plamach dotyczących gazyfikacji na terenie samych Krapkowic, o tyle znacznie ostrożniej należy się wypowiadać co do terenów gminy. - Myślę jednak, że tu powinna być inicjatywa urzędu miasta i gminy. Takim pozytywnym przykładem jest w tym temacie gmina Zdzieszowice - zakończył przekornie Palimąka.
Lidia Kulik |