KRAPKOWICE.net > Kurier > Nr 81 (04.01.2005)

Temat Kuriera Rada Miejska debatowała o służbie zdrowia

Kto rozliczy Marcyniuka?

Czy poprzednia ekipa kierująca krapkowickim ZOZ-em nas okłamywała? - to retoryczne pytanie radny Aleksander Januszkiewicz skierował do starosty Alberta Machy. Gospodarz powiatu przybył na sesję Rady Miejskiej w Krapkowicach z informacjami dotyczącymi aktualnej sytuacji SP ZOZ.


Starosta pokrótce przypomniał historię zmian, jakie nastąpiły w ZOZ-ie w ciągu ostatniego roku. W tym zmian personalnych - na stanowisku dyrektora, którym został Józef Kuliński oraz zastępcy dyrektora ds. lecznictwa, które niedawno objął Sławomir Rowiński.- Po siedmiu miesiącach widać wymierne korzyści tych zmian. Straty SP ZOZ, które w październiku 2003 roku wynosiły 1,5 mln zł na rok w analogicznym okresie tego roku spadły do 50 tys. zł. Dyrekcja ZOZ-u przedstawiła też realny plan spłaty pożyczek, które ze strony starostwa wynoszą ok. 2,6 mln. zł. Ten duet dobrze wróży - zapewniał Albert Macha.

Widoczne nieścisłości pomiędzy optymistycznie brzmiącymi informacjami, przekazywanymi przez starostę i tymi, które do niedawna przekazywane były radnym przez Andrzeja Marcyniuka, poprzedniego dyrektora ZOZ-u, wzbudziły wątpliwości radnych. Szczególnie tych, którzy na co dzień zawodowo zajmują się medycyną.

Wątpliwości dotyczyły między innymi funkcjonalności budynku szpitala w Otmęcie. Radna Iwona Gajda zwróciła też uwagę na to, że oddział pediatrii, mieszczący się w tym szpitalu, nie powinien znajdować się na piętrze, ale na parterze. W jej opinii jednym z niebezpieczeństw takiego usytuowania są okna, które należałoby zabezpieczyć kratami.- Pozwolenie na funkcjonowanie szpitala w Otmęcie wydane jest bezterminowo. Co do usytuowania pediatrii, to nie ma przepisu mówiącego o tym, że powinien być na parterze. Nie jest to zresztą żadne zagrożenie, bo tam nie ma możliwości otwierania okien. Wstawienie krat jest niemożliwe chociażby ze względu na przepisy przeciwpożarowe - po kolei wyjaśniał wątpliwości przedstawiciel dyrekcji ZOZ-u Sławomir Rowiński - także radny.- Cud na Odrą - tak z kolei radna Maria Karwecka podsumowała siedem miesięcy pracy nowej dyrekcji. Gratulując jej przedstawicielowi dobrych wyników finansowych zadała pytanie, które nurtowało prawdopodobnie większość obecnych.
- Czy stara ekipa zostanie pociągnięta do odpowiedzialności za złe gospodarowanie publicznymi pieniędzmi?
Odpowiedź starosty była jednak dosyć zachowawcza. Jak powiedział, nie jest zwolennikiem 'tego typu ruchów'. Poza tym najważniejszym celem władz powiatu było znormalizowanie sytuacji w ZOZ-ie. Zapewnił jednak, że jeżeli winy poprzedniej dyrekcji zostaną udowodnione, to dochodzenie odpowiedzialności za niegospodarność na drodze prawnej jest również brane pod uwagę.

Sporo pytań wzbudziły informacje o dalszych losach budowy Powiatowego Centrum Medycznego w Otmęcie. Inwestycja - której pomysłodawcą i orędownikiem był poprzedni dyrektor ZOZ-u, wspierany przez byłego starostę Joachima Czernka - od początku wzbudzała wiele kontrowersji. Dotyczyły one między innymi wysokich kosztów budowy, które oszacowano na ok. 15 mln zł oraz zasadności istnienia takiej placówki. Przez ponad rok o sprawie niszczejącego budynku było wyjątkowo cicho, a jego przyszłe losy nie znane. Informacja starosty była więc pierwszą, jaka została oficjalnie podana opinii publicznej. Wynika z niej, że plany umieszczenia w budynkach przy ul. Piastowskiej PCM prawdopodobnie nie zostaną zrealizowane. Jedną z kilku branych pod uwagę obecnie koncepcji jest przeznaczenie budynków przy ul. Piastowskiej do sprzedaży.- Myślimy o innym sposobie zagospodarowania tych obiektów. Chcielibyśmy, żeby powstała tam placówka, która miałaby podobny charakter, do tego, który tam wcześniej planowano. (dom opieki dla chorych na Alzheimera - przyp. red.) Jeszcze nie wiadomo, co to może być. Być może znajdzie się inwestor tym zainteresowany. Niewykluczone, że odbędzie się to poprzez sprzedaż budynków. Środki, które w ten sposób zostałyby pozyskane, pozwolą na doposażenie krapkowickiego ZOZ-u - informował radnych Albert Macha. (Jak wnika z naszych informacji, inwestorzy zainteresowani obiektem PCM już się pojawili, a jedną z wersji jest utworzenie tam domu spokojnej starości - przyp. red.).Koronnym argumentem poprzedniej dyrekcji świadczącym 'za' budową PCM, był fakt skomasowania wszystkich oddziałów w jednym miejscu, a nie jak to tej pory, w kilku obiektach. Miało to wydatnie zmniejszyć koszty utrzymania ZOZ-u. Albert Macha zapewniał jednak, że po przeznaczeniu do sprzedaży dwóch budynków ZOZ-u (Willa Ella i były oddział pediatryczny przy Sądowej - przyp. red.) koszty utrzymania szpitali i przychodni będą mniejsze niż koszty utrzymania PCM.- Zostaje nam w takim razie szpital przy Kozielskiej, który - zgodnie z informacjami Marcyniuka - za kilka lat nie będzie spełniał warunków koniecznych dla tego rodzaju placówek - czy tak to właśnie wygląda? - starała się dowiedzieć radna Gajda. Zgodnie z wyjaśnieniem starosty, dokumentami przedstawionymi przez poprzednią dyrekcję, mającymi potwierdzić tę wersję, były jedynie ekspertyzy służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo, straży pożarnej, Sanepidu itp.
- To były tony papieru, ale nie było tam dokumentu stanowiącego podstawę prawną, pozwalającą na wysunięcie wniosku, że szpital na Kozielskiej nie zostanie w przyszłości dopuszczony do użytkowania. Resztę sobie państwo dopowiedzcie - podsumował swoje wyjaśnienia starosta, enigmatycznie odpowiadając tym samym na pytanie radnego Januszkiewicza dotyczące prawdomówności poprzedniej dyrekcji ZOZ-u.


Lidia Kulik




Wydruk strony: <http://krapkowice.net/kurier,art,id_4616> [23.11.2008 21:18:39]

Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.