Czytelnicy komentują
...lub pieniądzePostanowiłem napisać kilka słów komentarza do toczącej się na łamach prasy lokalnej polemiki o dostępności i odpłatności za ogłoszenia zamieszczane przez Urząd Miasta. Według Tygodnika Krapkowickiego każdy może pisać co chce, nawet niedorzeczności i głupoty. Przesyłam Państwu i ja swój komentarz w tej sprawie i nie wnikam przy tym czyj jest sukces a czyja zazdrość... (w nawiązaniu do tytułu z Tygodnika). Na wstępie jednak korzystając z możliwości autoreklamy w gazetach chciałbym podobnie jak Pan Redaktor Chmielewski ogłosić, że jestem szczęśliwym człowiekiem, godnym i prawym, i również promuję szacunek dla innych, tolerancję, równość i obiektywizm. Nigdy też nie byłem niczyim stronnikiem... A teraz do rzeczy. Jako mieszkaniec Krapkowic jestem zainteresowany tym aby ogłoszenia o przetargach i inne urzędowe informacje ukazywały się w całej lokalnej prasie i aby nas podatników kosztowały jak najmniej. Dziwi mnie oburzenie Tygodnika Krapkowickiego, że konkurencja chce robić to za przysłowiową złotówkę. Widocznie Kurier inaczej pojmuje swoją misję a jego rentowność nie jest zależna od 'dotacji' z budżetu. Głupotą jest niekorzystanie z możliwości dotarcia do większej ilości czytelników za przysłowiową złotówkę. Jeśli urząd szanuje nas czytelników napewno skorzysta z okazji i sukcesywnie będzie zamieszczać kolejne ogłoszenia również w Kurierze. Z czasem też wychodząc naprzeciw oczekiwaniom podatników Tygodnik Krapkowicki, który wg własnego uznania odniósł już ogromny sukces zweryfikuje koszta publicznych ogłoszeń. I Panie Chmielewski nie ma się co obrażać na konkurencję, bo jeśli coś można zrobić taniej to jakby nie popatrzyć - to właśnie jest interes społeczny, bez względu na to jak Pan sobie dla dobra własnej gazety interpretuje te słowa. Słowo 'konkurencja' również od dawna już gości na łamach wielu słowników, tym bardziej dziwi mnie to zaskoczenie. A mnie jako Krapkowiczanina nie interesuje jedynie dobro Waszej gazety ale dobro i wspólne pieniądze wszystkich mieszkańców. Zarzucanie Kurierowi, że chce robić samorządom, a tym samym mieszkańcom 'prezenty' zamieszczając taniej ogłoszenia to strzelanie gola do własnej bramki. Mnie to cieszy !!! Dziwi mnie za to fakt, że tak nagle Tygodnik przebudził się dostrzegając znamiona chorej i nieuczciwej konkurencji, bo artykuły o kolejnych marketach w Krapkowicach nie były aż tak wymowne. Ludzie tracili pracę, zamykano rodzinne firmy a dla gazety był to taki sobie temat. Być może przez interes pojmuje Pan Redaktor wszystko to co dotyczy jego i kręci się wokól jego nosa. Nie podoba mi się również politykowanie Chmielewskiego na temat udziału Platformy Obywatelskiej w spisku przeciw Tygodnikowi i informacje o prowadzonej już kampani przedwyborczej. Zamydlanie ludziom oczu takimi stwierdzeniami przypomina mi styl SLD, która wszystkie swoje niepowodzenia zrzucała na opozycyjną walkę przedwyborczą. Próbowałem na wszelkie sposoby odpowiedzieć sobie o co chodzi i doszedłem do wniosku, że o... pieniądze. W tym wypadku nie boję się napisać, że również o moje pieniądze. Tylko dlaczego nikt nie zapyta nas mieszkańców czy chcemy dopłacać tyle do ogłoszeń w Tygodniku. Wysyłacie zapytania do urzędów w innych miejscowościach zamiast wyjść na krapkowickie ulice i zapytać mieszkańców czy chcą w taki sposób wydawać nasze pieniądze. Mam wrażenie, że kierujecie się jedynie własnym interesem i wolicie pytać obcych zapominając o naszym podwórku (dlatego też uważam, że z tym obiektywizmem Pana Redaktora z Tygodnika Krapkowickiego nie jest aż tak dobrze jak to opisywał). Mnie naprawdę nie interesuje, co sądzą o naszych pieniądzach Wasi koledzy z wojewódzkich gazet !!!
A my czytelnicy? Przecież wystarczy, że płacimy za gazety, dzięki czemu Tygodnik również odniósł sukces (może przez to, że jest droższy nawet od NTO). Skoro nie potrafią się z tego utrzymać to ich problem. Osobiście jestem zdecydowanym przeciwnikiem dotowania i preferowania (!) obojętnie którego prywatnego (!) tygodnika. A tak poza tym cieszę się z tej konkurencji na rynku mediów bo dzięki takim informacjom, dla jednych przykrych a dla innych szczerych dowiaduję się jak Urząd Miasta gospodaruje finansami.PS. Treść listu w takiej samej formie przesyłam jedynie do obu krapkowickich tygodników. Nie interesuje mnie zdanie innych miast, chociaż ubolewam, że ich urzędy do tej pory nie otrzymały propozycji umieszczania ogłoszeń za 'przysłowiową' złotówkę. Ich pieniądze - ich problem. Ja nie potrzebuję kolejnych 'doradców finansowych' !!!
Korzystając z obyczaju podpisywania się przez redaktorów inicjałami i w trosce o dalsze swoje szczęście.... A.R. |