Krapkowice
SondaJak ogrzewamy swoje mieszkania?MałgorzataMam indywidualne centralne ogrzewanie, bo mieszkam w domku jednorodzinnym. Wychodzę na tym bardzo różnie zależy od tego jak jest zimno. To jest jednak kosztowne. Wydaje mi się, że ci co mają czynsze mają wygodę, bo my ile zniesiemy do piwnicy tyle musimy wynieść w popiele. Być może mam większa kontrolę nad tym ile palę, ale i tak na miesiąc zużywam orientacyjnie ponad tonę. Od połowy września już zaczynam i czasami trwa to do kwietnia. Wychodzi 5-6 ton. Jeżeli jest to kos, to za jedną tonę płaci się 1 tys. zł a za węgiel ponad 400 zł.
Lucja i WaldemarMieszkamy w domku i nigdy nie porównywaliśmy ile płacą w blokach. Mu musimy mieć 5 ton na sezon grzewczy, na powierzchnię 100 metrów, ale za grzejemy ile nam się podoba.
Mirosława Mieszkam w bloku TBS-u. Tam były piece, sama sobie zrobiłam ogrzewanie centralne, ale gazowe. Drogo to wychodzi, na miesiąc mam teraz 372 zł. Tylko, że to nie jest ogrzewanie ale też kąpanie i gotowanie. Wolałabym jednak mieć centralne z państwa. Płaciłoby się więcej, ale wiem, że jest non stop. Teraz jak chce się gdzieś jechać trzeba wyłączyć ten gaz. Tak naprawdę, to mieszkamy na bombie w każdej chwili może wybuchnąć. Mało tego, rury są w piwnicy, a niech ktoś tam coś zrobi.
Justyna z Powstańców Śl. Sama sobie ogrzewam. Mamy ogrzewanie w piwnicy, w bloku. Tam nie ma wspólnoty, każdy blok jest sam i sami sobie organizujemy ogrzewanie. Kupujemy węgiel i tyle. Jest dobrze, ale wolałabym mieć inne ogrzewanie, na przykład to normalne centralne z ciepłowni. Tym, bardziej że kiedyś porównywałam te ceny, ale z Opola i to wychodzi podobnie, ale wygoda jest większa. (ELIOT) |