KRAPKOWICE.net > Kurier > Nr 98 (05.05.2005)

Powiat Egzamin w gimnazjach

Humanistyczna łatwiejsza

Niemal 900 uczniów gimnazjów z naszego powiatu pisało w zeszłym tygodniu egzamin kończący naukę na tym poziomie edukacji. Z dwoma testami - humanistycznym i matematyczno-przyrodniczym zmagali się uczniowie trzecich klas ośmiu gimnazjów, mieszczących się na terenie powiatu krapkowickiego.


O wrażenia - gimnazjalistów z krapkowickiego Gimnazjum nr 2 - pytaliśmy w środę, już po skończeniu pisania obu części testu.
- Dziś było gorzej niż wczoraj, ale wcale nie było źle! Wczoraj była część humanistyczna, dotycząca średniowiecza, początków chrześcijaństwa i zjednoczenia ludów Europy. Dziś najtrudniejsze były zadania z fizyki - ja z tego nie rozumiem nic - śmiał się Mateusz Bujkowski z III d.
Podobnego zdania byli nie tylko inni uczniowie, ale i sami nauczyciele:
- Zawsze jest tak, że część matematyczno-przyrodnicza jest trudniejsza od humanistycznej. W środę miny uczniów były różne, zdecydowanie lepsze były we wtorek - mówił Mariusz Znamiec, wicedyrektor ZSS nr 1 w Krapkowicach.
W Walcach gimnazjaliści byli raczej zadowoleni:
- Część humanistyczna zdaniem uczniów była 'w porządku', ja też uważam, że nie była trudna. Dziś też nie narzekali, ale liczyli z wypiekami na twarzy. Powinno być dobrze - zapewniała dyrektor - Anna Morawiec.
Najwięcej kłopotów sprawiły uczniom otwarte zadania matematyczne. To potwierdzili także nauczyciele:
- Zadania zamknięte były łatwe, ale otwarte wzbudziły różne odczucia uczniów. Nie wszystkim taki stan rzeczy się podobał, ale nikt jakoś szczególnie nie narzekał - mówiła Gabriela Kuchna, dyrektor gogolińskiego 'Einsteina'. Podobnego zdania był też dyrektor gimnazjum w Strzeleczkach - Bernard Riedel, który stwierdził, że uczniowie chyba spodziewali się łatwiejszej części matematyczno-przyrodniczej.
Mimo tego uczniowie, nawet ci, którzy nie zakuwali ostro byli dobrej myśli:
- Dzisiaj było trudno, niektóre pytania były podchwytliwe. W sumie nie uczyliśmy się za dużo, no i stresowaliśmy się troszkę, ale bez przesady... Nie było źle. Teraz będziemy starali się dostać do technikum mechanicznego, najlepiej w Opolu albo Kędzierzynie - mówili Paweł, Krzysiek i Adam z III a z PG nr 2 w Krapkowcach.
Ale w gronie gimnazjalistów były i specjalistki od przedmiotów ścisłych, które z zadowoleniem opuszczały salę po teście matematyczno-przyrodniczym:
- Pierwsze wrażenie było takie, że wszystko wydawało się trudne, ale później, po przanalizowaniu zadań wcale nie było źle - relacjonowały na gorąco dwie Moniki - Rybczyk i Schindler z III c.
- Ja dziś czułam się pewnie, bo interesują mnie przedmioty bardziej ścisłe, chciałabym się uczyć w drugim LO w Opolu, na profilu matematyczno-informatycznym, ale jeszcze zobaczymy - mówiła Monika Rybczyk.
- Ja z kolei wybieram języki obce. Chciałabym się uczyć w dwujęzycznej klasie w ogólniaku w Otmęcie - mówi Monika Schindler.


Mimo, że egzamin kosztował młodzież trochę stresu i pracy, gimnazjaliści - według relacji dyrektora Jana Gołąba ze szkoły w Zdzieszowicach - mieli 'uśmiechnięte buzie'. I trzeba przyznać, że wszyscy z uśmiechem patrzą w przyszłość, planując dalszą edukację:
- Wybieramy się do otmęckiego liceum - mówi Mateusz Bujkowski i jego koledzy - Kamil z III d, Michał z III a i Mateusz III f - wszyscy z krapkowickiej 'dwójki'.
Wyniki egzaminu gimnazjaliści poznają 17 czerwca. My życzymy im, żeby tego dnia uśmiech był szerszy niż 26 i 27 kwietnia!


Honorata Podżorska




Wydruk strony: <http://krapkowice.net/kurier,art,id_5480> [22.11.2008 16:33:54]

Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.