KRAPKOWICE.net > Kurier > Nr 101 (24.05.2005)

Zdzieszowice Mistrzowska Gala Boksu Zawodowego

Współcześni gladiatorzy

Jerzy Kulej, Krzysztof 'Diablo' Włodarczyk, Maciej Zegan, Dawid 'Cygan' Kostecki - wszyscy na wyciągnięcie ręki. Kibice, którzy w sobotę 21 maja zgromadzili się w zdzieszowickiej hali mieli nie tylko okazję zobaczenia z bliska znanych pięściarzy. Wielu z nich po raz pierwszy oglądało walki bokserskie na żywo.

Mistrzowska Gala Boksu Zawodowego nie zgromadziła kompletu publiczności, ale ci którzy przyszli, nie żałowali.
- Jerzy Kulej to równy gość. Bez problemu mogłem zrobić sobie z nim zdjęcie. Dał mi jeszcze autograf z dedykacją - mówił Andrzej ze Zdzieszowic.
Zdjęcia z bokserami robili sobie zwykli kibice, jak i ochroniarze czy policjanci. Zegan, 'Cygan' Kostecki i goszczący także w tym dniu w zdzieszowickiej hali 'Diablo' Włodarczyk cierpliwie pozowali do kolejnych fotografii.
Pierwsze walki nie wywołały spodziewanych emocji. Zawiedli zwłaszcza Słowacy, którzy dość szybko przegrywali przez nokaut i żaden z nich nie dotrwał nawet do czwartej rundy. Widownię rozgrzały za to atrakcyjne dziewczyny pojawiające się na ringu pomiędzy poszczególnymi rundami.
Publiczność ożywiła dopiero walka Macieja Zegana z Chaurembo Palasa. 29-letni Polak miał trudną przeprawę z Tanzańczykiem. Zakontraktowana na osiem rund walka jako jedyna w tym dniu nie zakończyła się przed czasem. Zegan wygrał na punkty, ale czarnoskóry bokser zaprezentował się z dobrej strony. Po walce został nagrodzony równie głośnymi brawami, co zwycięzca.
- Zdzieszowicka publiczność jest obiektywna. Zna się na boksie - komentował na gorąco dla Polsatu Jerzy Kulej.
W walce wieczoru Dawid 'Cygan' Kostecki stanął w obronie tytułu Młodzieżowego Mistrza Świata w najsilniejszej federacji WBC. 23-letniemu Polakowi udało się zachować pas mistrzowski, ale walka wzbudziła spore kontrowersje na trybunach. W piątej rundzie 'Cygan' trafia potężnym lewym sierpowym. Tanzańczyk jest zamroczony i obraca się. W tym momencie z tyłu ponownie atakuje go Kostecki. Joseph Marwa nie ma ochoty kontynuować walki i sędzia ogłasza wygraną 'Cygana' przez nokaut.
- Sędzia spóźnił się z decyzją. Nie dał w odpowiedniej chwili komendy stop - relacjonował Kulej.

Niezwykle ekspresyjny Kostecki triumfuje na ringu i dzieli się swoją radością z widownią. Udało mu się zachować tytuł Młodzieżowego Mistrza Świata WBC w wadze junior ciężkiej. Także w innych walkach wygrywali Polacy. Cieszy zwycięstwo Krzysztofa Bieniasa, który powrócił na ring po półrocznej przerwie spowodowanej kontuzją. Dobrze zaprezentowali się także obiecujący Artur Bojanowski i Robert Gortat, którzy dopiero zaczynają swoją karierę na zawodowym ringu.

Powiedzieli po walce

Maciej Zegan

Na Śląsku mi się bardzo dobrze walczy. Boksowałem już tutaj trzy razy: W Strzelcach Opolskich, w Dąbrowie Górniczej i teraz w Zdzieszowicach. Jest wspaniała publiczność, wygrywam pojedynki. Przeanalizowałem już całą walkę. W zasadzie realizowałem założenia trenera, tylko nie zawsze wszystko wychodziło jak chciałem, ale generalnie jestem zadowolony. Nie mam żadnej kontuzji, nic się nie stało, jestem zdrowy, niepoobijany. Rywal był niewygodny. Był trochę niższy ode mnie, ale te ciosy, które dochodziły oddawał z całą siłą. Wiadomo, że przyjechał kawał drogi i chciał też wygrać ze mną.
W lipcu albo we wrześniu będę prawdopodobnie walczył o tytuł Mistrza Europy. Walka być może odbędzie się w Polsce.


Dawid 'Cygan' KosteckiW pierwszych rundach boksowałem ostrożnie, bo jeszcze nigdy nie sparowałem z zawodnikiem niższym, który dodatkowo walczy w odwrotnej pozycji, tak jak Marwa.
Ta sytuacja, która była w piątej rundzie to jest normalne w boksie. Dopóki sędzia nie powie stop, bije się. Wiele walk pokazuje, że niektórzy bokserzy padają na ring, a potem wygrywają. To nie jest żadna szermierka na pięści. Nie będę nikogo oszukiwał - wychodzę na ring po to, żeby 'urwać głowę'. Nie będę się bawił w jakieś miłe słowa, dla mnie to jest po prostu chleb. Jeżeli rywal mnie pokona, mam gorszy bilans, spadam w rankingu, mniejsze pieniądze, i wszystko. Dlatego to jest zawodowstwo - wychodzi dwóch gladiatorów po to, żeby wygrać.
W sierpniu stoczę walkę rankingową podczas gali boksu w Chicago. Teraz trochę odpocznę, dwa tygodnie w domu. Odwiedzę jakieś miejsca z niezdrowym jedzeniem, bo ostatnio dietę trzymałem. Niech nikt sobie nie myśli, że się tak wchodzi do ringu, fajnie się nokautuje i jest super. Rodziny nieraz nie widzę po trzy tygodnie. To duże wyrzeczenia.

Wyniki

Waga średnia (4 rundy): Artur Bojanowski - Marek Szabo (Słowacja) - nokaut w 3. rundzie
Waga półciężka (4 rundy) - Robert Gortat - Peter Homola (Słowacja) - nokaut w 2. rundzie
Waga lekka (4 rundy) - Krzysztof Bienias - Marian Gabris (Słowacja) - nokaut w 2. rundzie
Waga junior ciężka (6 rund) - Marco Huck (Niemcy) - Stefan Kusnir (Słowacja) - nokaut w 1. rundzie
Waga lekka (8 rund) - Maciej Zegan - Chaurembo Palasa (Tanzania) - na punkty
Waga junior ciężka (6 rund) - Patryk Bursztynowicz - Marco Heinichen (Niemcy) - nokaut w 2. rundzie
Waga junior ciężka w obronie tytułu Młodzieżowego Mistrza Świata WBC (12 rund) - Dawid Kostecki - Joseph Marwa (Tanzania) - nokaut w 5. rundzie


Artur Jackowski
WIĘCEJ ZDJĘĆ W GALERII...




Wydruk strony: <http://krapkowice.net/kurier,art,id_5639> [23.07.2008 22:27:06]

Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.