 > >
Temat Kuriera
Krapkowice w II etapie konkursuGmina pod lupąGmina Krapkowice, jako jedna z dwóch gmin województwa opolskiego, zakwalifikowała się do II etapu konkursu 'Gmina Fair Play'. Warunkiem pomyślnego przejścia przez pierwszy etap było otrzymanie przynajmniej 72 punktów ze 100 możliwych. Punkty przyznawane były na podstawie informacji zawartych w bardzo szczegółowej ankiecie. Czy Krapkowice zasługują na ten zaszczytny tytuł? Krapkowiccy przedsiębiorcy mają na ten temat różne zdania.Pytania ankiety dotyczyły przede wszystkim ogólnej sytuacji gminy, a także szeroko pojętego zakresu działań związanych z pozyskaniem i obsługą inwestorów - i tych działających już na terenie gminy i tych nowych. Jednak praktycznym sprawdzianem tego, czy Krapkowice to gmina przyjazna inwestorom, będą wyniki kontroli, jaką na terenie Krapkowic od wczoraj przeprowadzają audytorzy konkursu. Informacje na temat wyników podamy w jednym z najbliższych numerów Kuriera.O ile pierwszy etap oparty był jedynie na informacjach przekazanych przez gminę, to podstawą drugiego, oprócz weryfikacji tych danych, ma być bezpośredni kontakt z inwestorami. – Członkowie komisji będą chcieli dotrzeć do bardzo wielu osób. Nie tylko losowo wybranych inwestorów, którzy zakończyli lub prowadzą proces inwestycyjny, ale również do przedstawicieli mniejszych firm działających na terenie Krapkowic. Będziemy również rozmawiali z członkami lokalnej społeczności. Oczywiście wywiady będą prowadzone anonimowo. Gminy otrzymają jedynie ich wyniki - informowała nas Paulina Bednarz, rzecznik prasowy konkursu. Każda opinia się liczy Na temat tego, czy mieszkamy w przyjaznej gminie, będzie się więc mógł wypowiedzieć każdy z nas. A zakres pytań ma być szeroki. Od tych, dotyczących kwalifikacji pracowników urzędu zajmujących się obsługą inwestorów i petentów, po szybkość oraz terminowość dotrzymywania zobowiązań. Analizie poddane zostaną również opinie dotyczące prawidłowości wydawanych decyzji oraz ich przejrzystości.Nie mniej istotna będzie kwestia dostępu do urzędu i to w zupełnie praktycznym wydaniu. Audytorzy ocenią nie tylko zaangażowanie pracowników, ale również lokalizację urzędu i tak przyziemne, ale istotne przecież sprawy, jak np. możliwości zaparkowania samochodu.Ponieważ konkurs w dużym stopniu skierowany jest na wyłonienie gminy przyjaznej dla przedsiębiorców, dlatego to właśnie ta grupa będzie miała najwięcej do powiedzenia. Ja nie mam problemów, ale inni mająSpytaliśmy kilkunastu przedstawicieli krapkowickiego biznesu co myślą o aspiracjach naszej gminy do tego zaszczytnego tytułu. Symptomatyczne okazało się to, że nawet wówczas, kiedy opinia była z gruntu pozytywna, rzadko który z pytanych przez nas przedsiębiorców zgadzał się na ujawnienie swoich danych. - Już się nas nie czepiają, więc z tej strony nie mam żadnych zastrzeżeń - mówił jeden z mężczyzn handlujących na krapkowickim targowisku. - Myślę jednak, że tutaj powinna być szersza perspektywa dla inwestorów, bo sklep łatwo postawić, a fabrykę trudniej. Ale i tak jest dobrze. A czy urząd jest przyjazny – chyba tak, w każdym razie ja nigdy nie miałem problemów. Daję sobie radę. Widziałem jednak, że problem mają te starsze osoby. One nie wiedzą co i gdzie jest i chodzą potem od jednego do drugiego pokoju.Bardzo zbliżone w swojej wymowie, chociaż znacznie mniej pozytywne były wypowiedzi właścieli krapkowickich sklepów. – Przyjazny dla inwestorów – może, ale nie dla swoich. Już niedługo Krapkowice będą zagłębiem marketów; Plus, Lidl, a ponoć następny otwiera się na Sadach. Normalnie takie kolosy powstają na rogatkach miasta, a nie w centrum. Przecież to nas wszystkich wykończy. Nie dosyć, że mają ulgi to jeszcze tak naprawdę nie my na tym zarabiamy. Pieniądze odfruwają poza Krapkowice. I niech mi nikt nie mówi, że chodzi o miejsca pracy. Ci, którzy tam naprawdę zarabiają, czyli kierownictwo i tak nie jest z Krapkowic, a reszta ma przecież grosze. - inny dodaje - Jeden z moich kolegów, handluje kwiatami. Po 8 marca musiał wyrzucić prawie cały towar, bo burmistrz 'zaprosił' w tym dniu handlujących tym samym towarem, ale spoza Krapkowic. Kiermasze organizowane w kinie biją i w nas i w klientów. Przecież ci, którzy tam przyjeżdżają nie płacą podatków tutaj - jeżeli w ogóle je płacą, bo paragonów fiskalnych nie wydają. I co, to jest szacunek dla naszych firm? – pytał retorycznie zdenerwowany właściciel sklepu.Gorzkie słowa usłyszeliśmy również od szefa dobrze prosperujacej, (ale już nie na krapkowickim rynku, bo 'wyniósł' firmę poza Krapkowice) firmy budowlanej – To walka z wiatrakami, wszędzie są układy. Nie, na pewno nie dałbym tej gminie fair play. Istnienie 'układów' wytyka urzędowi kolejny nasz rozmówca - Jak się ma znajomości to wszystko da się załatwić. Wystarczy popatrzeć na to, kto 'wygrywa' przetargi w Krapkowicach - ciągle te same firmy. Ludzie bez znajomości czekają miesiącami na ważne dla nich decyzje. Część inwestorów dlatego właśnie znalazła miejsce na postawienie fabryki w innych gminach - nie mogli doczekać się na konkrety. Winę za to ponoszą przede wszystkim urzędnicy. Mimo, że działam tu od lat, to i tak muszę za każdym razem naciskać, prosić czy denerwować się. Kłopotów z zainstalowaniem się na krapkowickim podwórku nie miał natomiast pochodzący z Opola producent okien. – Nie mam szczególnych zastrzeżeń. Nikt mi niczego nie utrudniał. Wszystko załatwiłem szybko i sprawnie. Moim zdaniem spokojnie mogą predendować do tego miana – mówił.Zdecydowane veto postawił natomiast jeden z właścicieli restauracji. Opierając się na własnych doświadczeniach stwierdził – Nie, na pewno nie jest fair play. Są ci bardziej faworyzowani, którzy mają znajomych urzędników i tacy jak ja, którzy o swoje muszą walczyć. Jak zakładałem firmę lustrowano mnie kawałek po kawałku. Racja była po mojej stronie, ale trwało to 2,5 miesiąca. Znajomi mówili, że gdybym 'dał' byłoby szybciej. A ja nie chciałem i musiałem stracić sporo czasu. Co mogłoby tą sytuację zmienić? Wywalenie połowy urzędu. Szczególnie tych najbardziej zasiedziałych i zastąpienie ich młodymi ludźmi. Teraz są ciężkie czasy dla przedsiębiorców. Bardziej rozumieją to młodzi. Dla mnie jedyną osobą, która pomoże, poradzi i coś podpowie jest pani Ania, niestety nie pamiętam nazwiska, która robi wpisy do ewidencji i zajmuje się przedsiębiorcami. Zawsze można na nią liczyć. Chodzi o prestiż Ale opinię na temat funkcjonowania gminy i jej promocji audytorzy będą zasięgać również w instytucjach współpracujących z gminą. Na specjalnie zorganizowane spotkanie, oprócz inwestorów, zaproszeni zostaną osoby nie będące pracownikami gminy - przedstawiciele dostawców mediów (prądu, gazu, wody, telefonu itd.), przedstawiciele lokalnych organizacji biznesu, instytucji finansowych, edukacyjnych, urzędu pracy itp. Pozyskane w ten sposób opinie również wpłyną na wizerunek gminy. Nagrody, jakie otrzymają laureaci konkursu bedą miały charakter tylko prestiżowy. Jedną z najważniejszych korzyści jest szeroka promocja gminy, pilotowana już przez jego organizatorów. Udział w konkursie ma również zmobilizować gminę do przeprowadzenia samooceny i to w wielu dziedzinach. Dodatkowym atutem - jak mówi Paulina Bednorz - jest wymiana informacji, doświadczeń, nawiązanie współpracy i kontaktów z innymi samorządami, które osiągają sukcesy na polu przyciągania inwestorów. Gminy, które przez trzy lata będą spełniały wymagania programu certyfikacyjnego, rozwijały się, realizowały zamierzone cele i przedsięwzięcia inwestycyjne, a Kapituła Konkursu przyzna im certyfikat 'Gmina Fair Play' w trzech kolejnych edycjach, otrzymają prawo do używania tytułu. Konkurs Fair Play jest organizowany przez Izbę Gospodarczą oraz Instytutu Badań nad Demokracją i Przedsiębiorstwem Prywatnym. Jednym z najważniejszych zadań jest wspieranie przedsiębiorczości prywatnej, której rozwój jest w istotnym stopniu uzależniony od współpracy z lokalnymi władzami oraz organizacjami pozarządowymi. Udział w tegorocznej, drugiej już edycji konkursu zgłosiły 62 gminy. Do drugiego etapu zakwalifikowano około 40. Myślą przewodnią konkusu wypracowanie jak najlepszych standardów prowadzenia małych i dużych przedsięwzięć gospodarczych i inwestycyjnych oraz wyróżnianie gmin zaangażowanych w tworzenie możliwie najlepszych warunków dla prowadzenia działalności gospodarczej. Nagrodą jest tytuł, godło promocyjne i certyfikat 'Gmina Fair Play'; statuetka Laureata Konkursu dla najlepszych gmin w poszczególnych kategoriach oraz wyróżnienia dla pozostałych gmin. Tytuł, godło promocyjne i certyfikat 'Gmina Fair Play' przyznany zostanie gminom, które zakwalifikowały sie do II etapu konkursu. Statuetki Laureata Konkursu i wyróżnienia honorowe przyznaje Kapituła Konkursu dla maksymalnie 3 najlepszych gmin w każdej kategorii konkursowej. Lidia Kulik | krapkowice
Wydruk strony:
<http://krapkowice.net/kurier,art,id_567> [08.10.2008 01:27:05]
Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.
|