KRAPKOWICE.net > Kurier > Nr 103 (07.06.2005)

Dla Kuriera Malwina Ratajczak - Miss Polonia Opolszczyzny

Uroda kiedyś przeminie

Malwina Ratajczak z Krapkowic od kilku dni dzierży tytuł Miss Opolszczyzny. Piękna mieszkanka Otmętu, do niedawna uczęszczająca do Liceum Ogólnokształcącego w Otmęcie, zwyciężyła zdecydowaną większością głosów jury. Wymiary 19-letniej Malwiny: wzrost 175, w biuście 82, w talii 62 oraz 87 w biodrach. Warto nadmienić, że w tych samych finałach Miss Publiczności wybrano Katarzynę Marek z miejscowości Ćwiercie w gminie Walce.


Bardzo ciężko cię zastać w domu. Czy to pierwszy efekt zostania Miss Opolszczyzny?
Między innymi tak.

To znaczy, że jesteś teraz rozchwytywana przez różne agencje reklamowe...
Nie, takich propozycji nie miałam jak na razie. Po prostu ciężko pracuję nad swoją figurą, trenuję fitness, dochodzą do tego wizyty u kosmetyczki. Prawdziwe wyrzeczenia zaczęły się dopiero teraz po tym, jak zostałam Miss Opolszczyzny. Nie chodzi nawet o dietę, ale w ciągu miesiąca muszę intensywnie pracować nad polepszeniem wyglądu skóry, sylwetki.

Czyli przed wyborami Miss Opolszczyzny nie myślałaś o czymś takim jak na przykład dbanie o linię?
Nie, w ogóle nie przywiązywałam do tego uwagi.

Dlaczego zatem teraz takie wyrzeczenia?
No cóż, jak się chce osiagnąć sukces w następnym etapie, na przykład w Warszawie, to już trzeba popracować nieco nad sobą. Zresztą przed finałem opolskim podpisałam umowę, że w razie zwycięstwa podporządkuję się tym wszystkim rygorom. Za zerwanie umowy musiałabym zapłacić 7 tysięcy złotych.

Właśnie, co dalej, czy już automatycznie awansowałaś do finałów Miss Polonia?
Nie, najpierw 25 czerwca w Warszawie odbędą się półfinały, podczas których spośród 40 kandydaytek wybranych zostanie 15 dziewczyn, które wejdą do ścisłego finału.

Liczysz na wejście do ścisłego finału?
Nigdy nie liczę na wygraną. Dla mnie sukcesem jest już dostanie sie do ogólnopolskiego półfinału.

Wszystko zaczęło się od wyborów Miss Ziemi Krapkowickiej, które też wygrałaś. Ktoś cię namówił do spróbowania sił w takim konkursie czy to była twoja własna decyzja?
Namówili mnie znajomi. Powiedzieli po prostu - idź Malwina, masz szanse.

Namawiały cię dziewczyny czy raczej koledzy?
Jednak przede wszystkim męskie grono zachęcało. Długo się wahałam, miałam duże wątpliwości. Ale przed wyborami krapkowickimi, na spotkaniu, gdzie uczyliśmy się choreografii, Ryszard Makowiecki z Rynku Śląskiego - organizator wyborów w regionie, nie chciał, żebym zrezygnowała i mówił, żebym dała z siebie wszystko, bo mam szanse zajść daleko. No i jego słowa się już po części sprawdziły.

Możesz odsłonić trochę kulisy wyborów Miss Opolszczyzny. Jak wyglądają przygotowania do takiego konkursu?
Przygotowania trwały miesiąc czasu. Cztery razy w tygodniu wszystkie dziewczyny przyjeżdżały do Opola na dwugodzine treningi. Ćwiczyłyśmy choreografię, uczyłyśmy się chodzenia, uśmiechania.

Wydajesz się być opanowaną dziewczynę, ale na zdjęciach po ogłoszeniu wyników wyglądałaś na bardzo wzruszoną. Czy to też jest wyćwiczone?
Tego momentu nie da się wyćwiczyć. Po prostu ani przez sekundę nie pomyślałam o tym, że mogę zostać Miss Opolszczyzny. To po prostu spontaniczna reakcja na ogłoszenie werdyktu. Pełne zaskoczenie. Zresztą większośc z nas miała inną faworytkę do zwycięstwa - Sandrę Wilczok z Wodzisławia Śląskiego, która została wicemiss.

Słyszałem, że niektóre dziewczyny wydały po kilkaset złotych na przygotowania do występu. Myślałem, że stroje czy wizyty u kosmetyczek leżą w gestii organizatora?
Na wyborach Miss Opolszczyzny dostałyśmy firmowe ciuchy na pierwsze i trzecie wyjście oraz firmowe stroje kąpielowe. Suknie wieczorowe były już we własnym zakresie. Miałam taką samą suknię jak na wyborach Miss Ziemi Krapkowickiej. Oczywiście wszystko zależy od dziewczyny, niektóre wydają dodatkowe pieniądze na wizyty u kosmetyczki, na solarium czy zakup kosmetyków, np. ujędrniających ciało. W moim przypadku skończyło się tylko na karnecie do solarium.

Co było nagrodą za zdobycie Miss Opolszczyzny?
Kosmetyki, jogurty, zestaw piór, no i przede wszystkim tygodniowa wycieczka do Włoch we wrześniu. Na tę wycieczkę pojedzie oprócz mnie, Miss Opolszczyzny Nastolatek, która zostanie 10 czerwca wybrana w Pietnej oraz Miss firmy OTTO.

Większość dziewczyn startujących w wyborach marzy o karierze modelek. Masz teraz swoje pięć minut, czy będziesz próbowała iść w tym kierunku?
Mam trochę inne plany, chociaż gdyby pojawiły się jakieś propozycje, nie widzę problemu. Najważniejsza dla mnie jest jednak szkoła i to co się ma w głowie. Uroda kiedyś przeminie. To jest ulotne. To, czego się nauczę, nikt mi nie odbierze. Uroda może być tylko dodatkiem do moich dalszych planów.

Planujesz studiować?
Mam zamiar studiować resocjalizację w Opolu. W przyszłości chciałabym opiekować się starszymi ludźmi. Marzy mi się praktyka w Szwecji w tym kierunku, a potem otworzenie domu spokojnej starości tu w Polsce, może nawet w Krapkowicach.

Skąd taki pomysł?
Społeczeństwo się starzeje. To jest niestety 'przyszłościowy' kierunek. Takie ośrodki będą potrzebne.

Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia w Warszawie.



Rozmawiał Artur Jackowski




Wydruk strony: <http://krapkowice.net/kurier,art,id_5726> [07.07.2008 02:57:17]

Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.