KRAPKOWICE.net > Kurier > Nr 105 (21.06.2005)

Temat Kuriera Gdzie się kąpać? Czy opłaca się remontować przedwojenny basen?

Kąpiel na własną odpowiedzialność

Jak co roku tuż przed letnim sezonem powraca problem otwarcia publicznych basenów i kąpielisk. Część mieszkańców Kujaw domaga się remontu i otwarcia przedwojennego basenu w tej miejscowości. Z basenu w Otmęcie, podobnie jak w zeszłym roku, będzie można korzystać za darmo.
W zbiorniku przeciwpożarowym i na własną odpowiedzialnośćBasen w Kujawach został wybudowany w 1936 roku. Większa niecka ma około 100 metrów kwadratowych powierzchni i 1,5 metra głebokości. Obok znajduje się jeszcze niewielki brodzik dla dzieci. Przed wojną basen był zasilany z Potoku Browinieckiego, który w tamtych latach był czysty jak łza. Wójt gminy Strzeleczki Bronisław Kurpiela twierdzi, że dziś basen nie spełnia żadnych norm sanitarnych, zaś doprowadzenie obiektu do publicznej użyteczności kosztowałoby gminę kilkaset tysięcy złotych. - Za komuny ten basen też funkcjonował, ale bardziej na zasadzie udowodnienia, że skoro mógł działać 'za Niemca', to i może 'za Polaka'. Ale to były inne czasy. Wystarczyło, że sekretarz powiedział sanepidowi: wara wam! A dziś przecież żadne służby mi nie dopuszczą tego basenu do użytkowania - mówi Bronisław Kurpiela, wójt gminy Strzeleczki.
- Urządzenia są już bardzo stare. Teraz ten basen nadaje się bardziej do skansenu w Bierkowicach, żeby pokazać, jak przed wojną buduje się publiczne baseny - dodaje wójt.
Mimo to, jeszcze przed pięcioma laty, na basenie w Kujawach kąpali się ludzie.
- Parę lat temu ówczesny sołtys Kujaw poprosił mnie o zgodę na publiczne użytkowanie tego obiektu. Zgodziłem się. Mieszkańcy w czynie społecznym wyczyścili basen, częściowo spękane betony zostały zafugowane, nieckę pomalowano farbą na niebiesko, naprawiono drewniane schody. Bazą była woda z hydrantu, bo ta z potoku się już nie nadaje. To funkcjonowało, ale na w pół legalnie. Wieczorami tam były krzyki, alkohol. Mieszkańcy też się skarżyli - mówi Kurpiela.
Na budynku zrujnowanej przebieralni do dziś wisi napis: 'Zbiornik przeciwpożarowy - kąpiel na własną odpowiedzialność.'
- Jak tam się coś stanie, to już nie mój problem. Z drugiej strony tu jest moja niekonsekwencja, bo my nie potrzebujemy zbiorników przeciwpożarowych - mamy zainstalowany system hydrantów - przyznaje wójt.
Zdaniem wójta Kurpieli gminy nie stać na basen. Dla porównania wskazuje na wyremontowany w ubiegłym roku obiekt w Kamieniu Śląskim.
- Basen w Kamieniu Śląskim został wybudowany pod koniec lat 60-tych. Sam remont niecki kosztował 80 tys. zł. Natomiast część sanitarna, czyli przebieralnia, natryski itd. kosztowała 270 tys. zł. W sumie daje to 350 tys. zł. Dodatkowe koszty to wybudowanie agregatorowni. Taka inwestycja z utwardzeniem terenu, ogrodzeniem, to jakieś 400 tys. zł. Nie jesteśmy tak bogatą gminą jak Gogolin, żeby nas było na to stać. Tu nie chodzi o to, że wójt jest nieudolny. Gdybym miał te 400 tysięcy złotych, to wolałbym wybudować nowy basen na ośrodku w Dobrej, gdzie jest odpowiedni teren, przestrzeń, zaplecze socjalne. Ale dlaczego ja to mam robić za takie pieniądze? Dni do kąpieli jest w roku może ze dwadzieścia. Zresztą ilu tu ludzi się będzie kąpać. To nie jest miasto - argumentuje Bronisław Kurpiela.
Ostatni raz w tym miejscu kąpano się dwa lata temu, kiedy niecki odnowili i wyczyścili działacze Ludowego Klubu Sportowego i strażacy.
- Gdyby w tym roku znaleźli się chętni, żeby w czynie społecznym odnowić ten obiekt - nie widzę problemu. Powiedziałem pani sołtys z Kujaw, że jeżeli mieszkańcy chcą się tam kąpać, to dam pieniądze na niezbędny remont, na jakieś farby. Ale będę konsekwentny, będzie to nadal funkcjonować jako zbiornik przeciwpożarowy. To jest wszystko fajnie, dopóki się nic nie stanie. Potem wszyscy umyją ręce, i zostanie wójt - kończy Bronisław Kurpiela.

W Otmęcie znów za darmoOd pierwszego dnia wakacji za darmo będzie się można kąpać na basenie w Otmęcie. Basen jest jedynym tego typu obiektem na terenie całej gminy. Zarządza nim Miejski Ośrodek Sportu.
- Jesteśmy już po kontroli sanepidu. Basen został dopuszczony do użytkowania. Przy sprzyjającej pogodzie, basen będzie już czynny w najbliższą sobotę 25 czerwca. Decyzją burmistrza Sollocha i rady miejskiej w tym roku wstęp na basen będzie też darmowy. Chętni mogą również korzystać z boisk do siatkówki plażowej. Na obiekcie mamy przebieralnie, toalety. Najprawdopodobniej otwarty będzie też punkt gastronomiczny - mówi Małgorzata Meisner, dyrektor MOS.
To dobra wiadomość dla wszystkich miłośników letniego relaksu. Jednak dla urzędu miejskiego w Krapkowicach utrzymanie obiektu to spore wydatki. Koszt utrzymania basenu w sezonie oscyluje w granicach 30-40 tys. zł miesięcznie. Najwięcej, bo około 20 tys. zł pociąga za sobą wymiana i uzdatnianie wody. Basen w Otmęcie nie dysponuje tzw. obiegiem zamkniętym, pozwalającym na oczyszczanie znajdującej się w basenach wody, bez potrzeby jej całkowitej wymiany.- Utrzymanie miesięczne basenu zależy też od wandali. Gdy przyjdą w nocy i powrzucają do basenu szkła, ja na drugi dzień muszę całą wodę wymienić. To jest 900 metrów sześciennych wody - żali się Meisner.Basen w Otmęcie powstał w 1955 roku. By mógł być dopuszczony do użytku, co roku musi przejść gruntowny remont. Minimalny koszt takiego remontu to 30-40 tys. zł.
- Mamy niecki o nawierzchni betonowej i remont niecek wymagany jest co roku. Przed każdym sezonem musimy oczyścić dno, wyrównanać teren wokół obiektu, zabetonować ubytki, pomalować specjalnymi, dwuwarstwowymi farbami obie niecki - wymienia dyrektor MOS.


Artur Jackowski




Wydruk strony: <http://krapkowice.net/kurier,art,id_5807> [22.11.2008 16:55:52]

Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.