KRAPKOWICE.net > Kurier > Nr 105 (21.06.2005)

Zdzieszowice Będzie kontrola z Ministerstwa

Kolejny akt przedstawienia

Konflikt burmistrza z radą miejską trwa. Podczas wtorkowej sesji rady miasta przypomniana została kwestia zbliżającej się kontroli działań radnych, którą przeprowadzi MSWiA, na prośbę burmistrza.Skąd cała, z pozoru wyglądająca na poważną sprawa? Burmistrz 25 kwietnia br. skierował prośbę do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji o kontrolę działań zdzieszowickiej rady miejskiej. Była to odpowiedź na zbliżającą się wtedy sesję absolutoryjną. Jednym z głównych zarzutów radnych wobec Przewdzinga była nieodpowiednia gospodarka nieruchomościowa. Zdaniem burmistrza podstawą do zwrócenia się aż do MSWiA, jak czytamy w wywiadzie z nim w Kurierze (nr 99) było nieudzielenie kwoty 214 tys. zł potrzebnej do zakupu 17 ha działki. Kwota ta była określona przez biegłego. Rada miejska w Zdzieszowicach zwykła bacznie się przyglądać działaniom gospodarczym burmistrza. Tym razem miała inne niż on zdanie i nie przyznała tej kwoty (przetarg był następnego dnia). Akurat skrupulatne i precyzyjne działanie radnych nie powinno być sankcjonowane.Pismo zawierające prośbę o podjęcie działań zmierzających do rozwiązania rady miejskiej zostało przekazane Departamentowi Administracji Publicznej MSWiA. W odpowiedzi MSWiA podejmuje się poczynić niezbędne kroki zmierzające do zbadania stawianych radzie zarzutów.Burmistrz uważa, że rada miejska blokuje jego inicjatywy, uniemożliwia gospodarowanie... Tymczasem radni są spokojni o wynik kontroli.
- Jeśli trzeba, to nawet pomożemy. Zrobimy tak, by kontrola odbyła się jak najsprawniej i jak najszybciej. Czekamy z niecierpliwością na wnioski. Skoro niby podejmujemy decyzje z naruszeniem prawa, to dlaczego wszystkie nasze dotychczasowe podjęte uchwały nie spotkały się z odrzuceniem ze strony Urzędu Wojewódzkiego? Jesteśmy spokojni, proszę nas kontrolować - mówił na sesji przewodniczący rady, Edward Paciorek.
Zdzieszowicka wojna toczona między burmistrzem a radnymi trwa. Przypomina to taktykę cios za cios. Apele radnych o porozumienie i współpracę nie znajdują akceptacji w Urzędzie Miasta. Burmistrz twierdzi, że rady nie potrzebuje, nie ma mowy o konsensusie. A treści zarzutów z obu stron jasno odzwierciedlają charakter wzajemnych stosunków (przed absolutorium zarzut radnych brzmiał 'o nieudzielenie absolutorium', natomiast zarzut burmistrza to prośba o 'podjęcie działań skierowanych na rozwiązanie rady'). Postronnemu słuchaczowi i obserwatorowi zdzieszowickich antagonizmów i animozji momentami nie trudno o uśmiech na twarzy. Uśmiechają się też radni. Czy to już ostatni akt spektaklu, czy będzie nam dane nadal przyglądać się rozgrywanej tragikomedii?


Bogumił Bardzik




Wydruk strony: <http://krapkowice.net/kurier,art,id_5820> [22.11.2008 16:10:25]

Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.