KRAPKOWICE.net > Kurier > Nr 113 (17.08.2005)

Discoplex A4 Wybory Mistera Opolszczyzny

Ośmiu przystojniaków

PLIKI VIDEO

» Film nr 1 (3.3 MB)
 zobacz inne pliki video » 
Piski, krzyki i westchnienia damskiej części publiczności towarzyszyły pierwszym w historii Opolszczyzny wyborom mistera naszego regionu, które odbyły się w piątkową noc w Pietnej. O tytuł najprzystojniejszego w województwie walczyło ośmiu młodych mężczyzn.


Wybory otworzył pokaz Opolskiej Akademii Capoeiry i choć mogłoby się wydawać, że capoeira z misterami mało ma wspólnego, to trzeba przyznać, że tak świetnie zbudowanych ciał, jak trenujący tą dyscyplinę sportu, nie powstydziliby się na pewno kandydaci na mistera, którzy tego wieczora mieli zaprezentować siebie.

Jeśli ktoś myśli, że wyjście na scenę i zaprezentowanie się jury oraz damskiej publiczności z tej najlepszej strony jest proste, bardzo się myli. Chłopcy, którzy zapewniali, że wybory to dla nich przede wszystkim dobra zabawa, byli trochę zestresowani:
- Stres był, szczególnie podczas pierwszego wyjścia. Później wszystko mi przeszło i naprawdę, świetnie się bawiłem - mówił 16-letni Jarek Pasionek, kandydat z Opola.
- Publiczność może stresować, ale może też odstresowywać - mówili chłopcy.
Publiczność z Discoplexu dała się poznać jako ta bardziej odstresowująca. Dziewczyny po prostu szalały, piszczały z zachwytu i skandowały imiona swoich faworytów już w momencie, gdy konferansjer zapowiadał kolejne wyjście chłopców. Nie da się ukryć, że przysporzyło to nieco kłopotów samym kandydatom, szczególnie wtedy, kiedy musieli przekrzykiwać dziewczyny, opowiadając o sobie.

Kolejne odsłony kosztowały kandydatów nie tylko pewną dawkę stresu, ale i dużo ciężkiej pracy. Przygotowania do wyborów trwały cały tydzień, dzień w dzień. Było to jednak ten typ ciężkiej pracy, którą wszyscy miło wspominają:
- Praca z chłopakami wcale nie była aż taka trudna, choć przyznaję, że czasem trzeba było na nich krzyknąć. Czasem nawet bardzo na nich krzyczałam, bo oni mało mieli pojęcia na temat poruszania się na scenie. Jednak szybko wszystkiego się nauczyli, a już najbardziej zaskoczyli mnie odwagą. Byli świetni - śmiała się Aleksandra Piechota.
Aleksandra jest zawodową modelką, więc młodych mężczyzn przygotowała fachowo, mimo tego, że opolskie wybory były jej debiutem w roli choreografa.
- Ola bardzo nam pomogła, nie poradzilibyśmy sobie bez niej. Nie tylko mówiła nam co i jak robić, ale i wspierała nas już podczas samych wyborów - mówili chłopcy, którzy za pomoc podziękowali Aleksandrze pięknym bukietem kwiatów.


Kandydaci na mistera prezentowali się podczas trzech wyjść na scenę. Podczas pierwszego chłopcy wcielili się w robotników i przy ciężkiej muzyce wymachiwali przeróżnymi, także ostrymi narzędziami. Widok 'spoconych' (nasmarowanych oliwką) i nieco przybrudzonych męskich ciał zakrytych tylko ogrodniczkami wywołał wśród dziewczyn niemałe poruszenie. Jednak pierwsze oznaki euforii wśród publiczności pojawiły się, gdy przy dzwiękach piosenki 'Sex bomb' Toma Jonesa kandydaci na mistera zdzierali z siebie koszulki, stając przed paniami w - niejednokrotnie bardzo skąpym - 'stroju plażowym'. Okazało się także, że dziewczyny lubią też mężczyzn 'dobrze ubranych', bo gdy chłopcy pojawili się w garniturach, starając się powiedzieć publice coś o sobie, ta nie dała im dojść do słowa. Do porządku starał się ją przywołać konferansjer, jednak damski 'wyraz zachwytu' za każdym razem zagłuszał i upomnienia. Kandydatom na mistera wcale nie przeszkadzało zachowanie dziewczyn. Wręcz przeciwnie:
- Publiczność zachowuje się super! Nie spodziewałem się, że dziewczyny będą tak reagować. To dodaje pewności siebie podczas prezentacji - mówił Paweł Szymański, 19-latek z Opola.
- Takie okrzyki naprawdę dodają skrzydeł - mówili Adam Majewski i Rafał Cesarz.


Po tym, jak kandydaci zaprezentowali się w garniturach przyszedł czas na naradę jury i czas oczekiwania na wyniki. Stres powoli mijał, a chłopcy za kulisami spekulowali, kto ma szanse na tytuły:
- Wybory to był duży stres, ale kiedy jest się na scenie, koncentruje się tylko na tym, co teraz trzeba zrobić i zapomina się, że patrzy na ciebie tyle damskich oczu, stres opada. Myślę, że największe szanse mają: Paweł, Gabriel i na pewno Rafał. Moim zdaniem są tutaj asami - mówił 21-letni Piotr Krawczyk.
- Wszyscy mają chyba równe szanse. Trudno ocenić, kto zdobędzie jaki tytuł - komentował Gabriel Bolcek.

Nie umieli ocenić kandydaci, trochę trudności mieli także jurorzy:
- Bardzo trudno było wybierać, bo wszyscy byli nie piękni, ani nie seksowni, ale po prostu - bardzo przystojni, jak to mężczyźni być powinni - mówiła jedna z jurorek. Mimo ośmiu przystojniaków, jury nie miało problemu przy wyborze tego 'naj' i podjęło decyzję jednogłośnie. Misterem Opolszczyzny 2005 został 20-letni Gabriel Bolcek z Urbanowic.
- W pierwszym momencie pomyślałem sobie: Nie do wiary. Nie mogłem uwierzyć i naprawdę nie spodziewałem się takiego tytułu - mówił Gabriel.
Mister Opolszczyzny nie wyklucza, że zajmie się pracą modela:
- Gdyby była taka możliwość, chciałbym spróbować swoich sił, myślę, że to by była ciekawa przygoda.
Nie ukrywa także, że cieszy się powodzeniem u dziewczyn i nie jest z nikim związany na stałe. Jednak jest ktoś, kto skradł mu serce:
- Jest pewna dziewczyna, którą mało znam, ale która bardzo mi się podoba - wzdycha Mister Opolszczyzny, za którym na pewno teraz będą szalały tłumy fanek.
Nagrodą główną, którą otrzymał Gabriel jest wyjazd na Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej 2006 do Niemiec.


I Wicemisterem Opolszczyzny został Paweł Szymański, a II Wicemisterem - Piotr Krawczyk. Tytuł Mistera Publiczności zdobył Rafał Wolny, mieszkaniec Komornik. Rafał był święcie przekonany, że takiego tytułu nie zdobędzie. Tuż przed ogłoszeniem wyników powiedział:
- Na mistera publiczności szansę mają chyba wszyscy, to trudno ocenić, ale ja wiem, że ja nim raczej nie zostanę, słyszałem, jak dziewczyny reagowały na wyjścia innych chłopaków i raczej nie mam szans...
Rafał najprawdopodobniej nie zwrócił uwagi na to, jak na jego występy reagowały dziewczyny zgromadzone na sali.
- Naprawdę, nie spodziewałem się, ale strasznie się cieszę! No i przy okazji świetnie się bawiłem. Chcę bardzo podziękować tutejszej publiczności: Dzięęękiiii!!!! - wykrzyczał za kulisami Mister Publiczności, Rafał Wolny.
- Bardzo zaskoczył mnie Rafał. Myślałam, że on będzie miał największe opory. Jak przyszedł pierwszego dnia, to myślałam, że ktoś go tu siłą zaciągnął, a tu proszę - urodzony showman - śmiała się Aleksandra Piechota.
- Przypuszczałam, że jury wybierze Gabriela, ale mój wybór był inny, a to pewnie dlatego, że ja znam chłopców lepiej, znam ich z innej strony. Miałam innego faworyta, ale który to był kandydat, pozostawię w tajemnicy - mówiła tuż po ogłoszeniu wyników Aleksandra.


- Ktoś dziś, podczas wyborów powiedział, że jesteśmy do tego stworzeni. I chyba faktycznie tak jest, bo teraz wszyscy żałujemy, że to już koniec. Chętnie jeszcze raz byśmy wyszli na scenę - mówili chłopcy po zakończeniu pierwszych wyborów Mistera Opolszczyzny.

Kilka słów o kandydatach:

Kandydat z nr 1 - Piotr Krawczyk z Opola, 21 lat, pracownik firmy ubezpieczeniowej.
Kandydat z nr 2 - Rafał Wolny z Komornik, 19 lat.
Kandydat z nr 3 - Paweł Szymański z Opola, 19 lat, uczeń opolskiego 'Elektryczniaka'.
Kandydat z nr 4 - Łukasz Jaroszewski z Opola, 18 lat, uczeń, dorywczo pracuje jako kelner.
Kandydat z nr 5 - Jarosław Pasionek z Opola, 16 lat, uczeń Liceum Profilowanego nr 7 w Opolu.
Kandydat z nr 6 - Rafał Cesarz z Urbanowic, 20 lat, pracownik firmy budowlanej.
Kandydat z nr 7 - Adam Majewski z Opola, 23 lata, animator kultury, słuchacz opolskiego studium medycznego.
Kandydat z nr 8 - Gabriel Bolcek z Urbanowic, 20 lat, student Akademii Rolniczej we Wrocławiu.


Honorata Podżorska
WIĘCEJ ZDJĘĆ W GALERII...




Wydruk strony: <http://krapkowice.net/kurier,art,id_6200> [22.11.2008 18:20:05]

Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.