KRAPKOWICE.net > Kurier > Nr 118 (20.09.2005)

Temat Kuriera Dzięki nowym sąsiadom mieszkańcy ul. Plater w Krapkowicach doczekali się remontu drogi

Nowy dom burmistrza

Mieszkańcy ulicy Emilii Plater w Krapkowicach-Otmęcie po kilkudziesięciu latach doczekali się remontu i utwardzenia drogi, która prowadzi do ich posesji. A wszystko dzięki temu, że ich nowym sąsiadem będzie burmistrz Piotr Solloch.
Jest piątkowe, wrześniowe popołudnie. Przy ulicy Emilii Plater praca wre na całego. Kilku pracowników krapkowickiej firmy budowlanej utwardza drogę tłuczniem, inni z kolei zajmują się już układaniem kostki brukowej. Dziwi nas tylko, że układający kostkę swoją pracę rozpoczęli od środka ulicy. Kostka wyłożona jest akurat naprzeciwko nowo budowanego dworku. Przestajemy się dziwić, kiedy dowiadujemy się, że nowymi mieszkańcami domu mają być państwo Solloch. Wygląda więc na to, że dzięki przyszłemu sąsiedztwu pozostali mieszkańcy ulicy Plater doczekają się w końcu drogi z prawdziwego zdarzenia.
- Mieszkam tu już od 26 lat. Odkąd pamiętam ta droga zawsze była pełna dziur, a po deszczu wręcz nieprzejezdna. Dwa lata temu położono kanalizację, potem jeszcze coś tu znowu kopano, ta ziemia była więc poruszona i było jeszcze gorzej. Pamiętam, jak kiedyś w tym błocie wywróciłam się na rowerze. Dwóch sąsiadów tu już od lat pisało do urzędu miejskiemu, żeby w końcu coś z tym zrobiono. Wreszcie się doczekaliśmy - mówi jedna z mieszkanek ulicy Emilii Plater.

Firma, która wygrała przetarg w ciągu półtora miesiąca od dnia rozpoczęcia robót musi zbudować nieco ponad 1500 m2 nawierzchni drogi i 70 m2 wjazdów z szarej kostki betonowej o kształcie typu 'Nostalit'. Ponadto na całej długości ulicy firma oprócz krawężników zobowiązana jest m.in. do wykonania przyłączy kanalizacji deszczowej, studzienek ściekowych, studni rewizyjnych. Droga w najbliższych dniach zostanie oddana do użytku.Przy nieruchomości państwa Solloch także uwijają się robotnicy. Budowy często dogląda osobiście - także w godzinach pracy urzędu! - sam burmistrz albo jego żona. Wszystko wskazuje więc na to, że dom będzie niedługo gotowy na przyjęcie rezydentów.
To już kolejna przeprowadzka burmistrza w ciągu kilku ostatnich lat. Poprzednie przeprowadzki państwa Solloch nie zawsze wychodziły na korzyść sąsiadom czy innym mieszkańcom Krapkowic. Czy to nie dziwne, że dopóki burmistrz mieszkał tuż przy Rynku, nie było w tym miejscu żadnego ogródka piwnego? Po wyprowadzeniu się włodarza Krapkowic z Rynku, w samym centrum miasta już kolejny letni sezon stoi taki ogródek. Nie dość, że ożywia to miejsce, to nie słychać jakoś głosów, by komuś przeszkadzał. Przeprowadzka Piotra Sollocha do domu przy ulicy Różanej w Krapkowicach nie wyszła na dobre właścicielom lokalu Green Club, których od posesji burmistrza dzieliło kilkadziesiąt metrów. Państwu Solloch najwyraźniej nie w smak było takie sąsiedztwo. Zdaniem właścicieli lokalu problemy związane z podatkami, z przyznaniem koncesji na alkohol czy godzinami otwarcia 'zawdzięczali' głównie utytułowanym sąsiadom (patrz: Kurier 83).
Teraz w przypadku ulicy Plater sprawa ma się inaczej. Jak na razie pozostali mieszkańcy powinni być dumni, że wkrótce będą mieli takich sąsiadów! To dzięki nim przecież w końcu bez ubrudzonych butów czy urwanych resorów w samochodach dotrą do swoich domów. Na razie same plusy!Patrząc na powstający, efektowny budynek i bliskość Odry, sądzić wypada, że wkrótce ruszą także prace związane z poprawą stanu ochrony przeciwpowodziowej na rzece. A wtedy na kolejnej przeprowadzce burmistrza na pewno skorzystają wszyscy mieszkańcy Krapkowic.
Artur Jackowski




Wydruk strony: <http://krapkowice.net/kurier,art,id_6323> [22.11.2008 02:17:24]

Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.