 > >
Grzybobranie 2005Muchomor sromotnikowy - największy zabójca naszych lasówZbliża się jesień. Pora roku niezbyt lubiana przez ludzi. Nie wszyscy jednak martwią się kończącym się latem. To właśnie głównie jesienią, we wrześniu, październiku, a nawet listopadzie polskie lasy przeżywają prawdziwe oblężenie za sprawą miłośników grzybobrania. Niestety, co roku kilkadziesiąt osób ulega zatruciu muchomorem sromotnikowym, lub jego białymi odmianami (wiosennym lub jadowitym). Z tego powodu notuje się od kilku do kilkunastu zgonów rocznie. Dlaczego wciąż dochodzi do zatrucia tym grzybem i dlaczego wciąż grzybiarze wśród okazów jadalnych przynoszą do domu muchomora sromotnikowego? Odpowiedzi szukają także sami grzybiarze. Oto jedna z wypowiedzi na forum internetowym: - Wśród znacznej liczby grzybiarzy, te właśnie gatunki są niezbyt znane - a powinny, bo od skutków ich spożycia odwołania nie ma. Przyczyną tego stanu rzeczy jest upowszechnione, fałszywe niestety, przekonanie, że muchomor czerwony to właśnie ten zabójca. Nie spotkałem 'grzybiarza' w lesie, który trafnie odpowiedział mi na pytanie jaki to grzyb, kiedy właśnie mu pokazywałem klasycznego muchomora sromotnikowego, w wielu przypadkach w kolorze oliwkowym, bez tzw. 'ciapek' na kapeluszu. Opinie bywały różne: surojadka, gołąbek a nie rzadko 'zielonka' - choć był początek września. Niestety grzybiarze (a większość uważa się za speców)nie mają wiedzy, że ten największy zabójca naszych lasów może mieć wiele odcieni od oliwki poprzez ochrę do bladopomarańczowej. Czasem ma na kapeluszu ma resztkę osłony całkowitej (tzw. 'ciapki') ale najczęściej jej nie posiada. Śmiertelnymi ofiarami phalloidyny, toksyny zawartej w tych gatunkach muchomora, sa często grzybiarze, którzy mylą z pieczarką białe odmiany muchomora sromotnikowego tj. wiosennego (Amanita verna) lub jadowitego (A. virosa). Perfidia działania trucizny zawartej w tych gatunkach polega na tym, że w ciągu od kilkunastu do kilkudziesięciu godzin, nie dając żadnych odczuwalnych objawów nieodwracalnie uszkadza wątrobę i nerki a pierwsze objawy pojawiają się właśnie ze strony braku funkcji tych organów. Na ratunek za późno, bo nie ma już wątroby. Gatunków śmiertelnie trujących w Polsce jest niewiele. Część z nich z racji rzadkiego występowania bądź nie zachęcającego wyglądu (np. zasłonak rudy bądź strzępiak ceglasty) nie stanowią takiego zagrożenia jak muchomor sromotnikowy i jego białe odmiany - wiosenny i jadowity - często mylone ze smacznymi i 'znanymi' gatunkami (zielonka, pieczarka). Rada wydaje się prosta więcej miejsca i czasu poświęcać grzybowym zabójcom w mediach. Opr. AJ | krapkowice gogolin zdzieszowice walce
Wydruk strony:
<http://krapkowice.net/kurier,art,id_6335> [22.11.2008 18:13:14]
Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.
|