Krapkowice
PożarNiebezpieczne śmieciW czwartek około godziny 20.30 w piwnicy jednego z budynków w centrum Krapkowic wybuchł pożar. Zaraz po otrzymaniu zgłoszenia o tym, że pali się piwnica, do akcji ruszyły dwa wozy strażackie.
 | Unoszące się wokół budynku przy ulicy Ks. Koziołka kłęby dymu natychmiast sprowadziły na miejsce zaciekawionych ludzi, którzy - przejeżdżając główną drogą - zatrzymywali samochody i biegli w stronę domu. - Co się stało? Trzeba komuś pomóc? - pytali ludzie. Na szczęście strażacy poradzili sobie z - jeszcze niewielkim w chwili ich przyjazdu - ogniem i żadnemu z mieszkańców budynku nic się nie stało. - Dostaliśmy zgłoszenie, że pali się w piwnicy. Na miejscu okazało się, że zapaliły się śmieci leżące koło pieca, najprawdopodobniej iskra z pieca spowodowała zapłon tych materiałów - relacjonował mł. kpt. Lucjan Lubaszko. Mimo małych kłopotów z dojazdem na miejsce zdarzenia (droga dojazdowa za przystankiem PKS, prowadząca do domów na ul. Wiejskiej jest bardzo wąska, a dodatkowo - koło pompy stały zaparkowane samochody), sześciu strażaków w ciągu dokładnie 36 minut od zgłoszenia, ugasiło pożar, schłodziło obiekty i urządzenia. Miejsce zdarzenia zabezpieczono i oddymiono. - Nic poważnego się nie stało, nikt nie ucierpiał, nie było też żadnych strat materialnych. Spłonęły tylko te śmieci, które i tak przeznaczone były do spalenia, tyle, że miały być spalone w piecu - mówił Lucjan Lubaszko. HON |