KRAPKOWICE.net > Kurier > Nr 121 (11.10.2005)

Zdzieszowice Galeria Osiedlowa

Weekend z malarstwem

W ciągu ostatniego weekendu zdzieszowiczanie mieli okazję do uczestniczenia w aż dwóch otwarciach wystaw malarskich. W piątek w kawiarence kina 'Odrodzenie' otwarto wystawę Mariana Oszka, a w sobotę - w Galerii Osiedlowej swe prace pokazała Anna Halarewicz.

W piątek Marian Oszek wystawił ponad 30 prac malarskich, które tworzył przez ostatni rok. Wystawa zatytułowana 'Czego nie widać...' to prace malarskie, które emanują charakterystycznym własnym stylem, będącym - jak mówi sam twórca - czymś pomiędzy Pollockiem a Johnsonem, którzy stanowili dla niego inspirację, zwłaszcza pod względem techniki. Są to prace olejne i akrylowe, a do ich malowania artysta korzystał z przeróżnych narzędzi, choćby z grzebienia, czy noża. W większości prac malarz korzystał z techniki, którą sam nazywa ripem. Niezmiernie ciekawie przedstawia się seria obrazów, w których wykorzystane zostały lalki, co nadało tym pracom niesamowitego klimatu, nawet drastycznych skojarzeń, tajemniczości i mroku. Wystawione prace zahaczają też nieco o kubizm - na wystawie możemy zobaczyć portret Vincenta Van Gogha przypominający kubizm Picassa. Miłośnicy naturalizmu mogą być niezaspokojeni - Marian Oszek bardzo szanuje tego typu tematy, ale sam poszukuje w całkiem innym kierunku, dlatego na wystawie możemy zobaczyć jeden pejzaż górski i pejzaż nowojorskiej tragedii z 11 września 2003 r.

Tematyka prac Mariana Oszka to bardzo wewnętrzne impresje artysty. Sam tytuł wystawy przygotowuje nas na spotkanie z uzewnętrznieniem przez malarza skrytych skojarzeń i wizji dotyczących stanów emocjonalnych i abstrakcyjnych przeżyć, które są dla każdego w inny sposób, w sposób osobisty przeżywane. Marian Oszek uchylił nam rąbek swojej wyobraźni dzięki tej wystawie.

- Starsi ludzie nie rozumieją moich obrazów. Zauważyłem, że one najbardziej docierają do młodych odbiorców - mówi Oszek. - Ich stylistyka, momentami brutalna i mówiąca o świecie drastyczniej, o wiele łatwiej dociera do młodych. A dziś żeby zostać zauważonym, trzeba być szokującym. Nie jestem pejzażystą, nie maluję delikatnie - dodaje.

O wiele delikatniejszą tematykę niż Marian Oszek poruszyła Anna Halarewicz, która wystawiła swe prace już po raz trzeci w Galerii Osiedlowej. Wystawę 180 prac wykonanych w różnych technikach poświęciła wizerunkom okrętów i łodzi, które miała okazję oglądać w czasie ostatnich wakacji spędzonych w Amsterdamie i nad Bałtykiem. Wszystkie obrazy zachwyciły licznie przybyłych na otwarcie wystawy. Największą popularnością cieszyły się prace wykonane pastelami, które były też największymi w sali. Większość produkcji powstawała przez ostatni miesiąc. Głosy mówiące, że Ania tworzy w każdej wolnej chwili, potwierdzić może to, że cztery z wystawionych prac powstały jeszcze w dniu wystawy - autorka przywiozła je jeszcze wilgotne:
- Nie chciałam, zostawiać pustej przestrzeni w galerii - tłumaczy młoda malarka.
Ktoś mógłby pomyśleć, że obrazy powstają hurtowo i są powielanymi wzorami. Ten ktoś byłby w błędzie - obrazy wykonane były podobnymi technikami, ale bardzo się różniły od siebie.

Prace studentki trzeciego roku ASP we Wrocławiu można oglądać do końca miesiąca, a wystawa Mariana Oszka jest czynna do 14 października.

Bogumił Bardzik




Wydruk strony: <http://krapkowice.net/kurier,art,id_6548> [22.11.2008 18:20:22]

Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.