SondaCzy boimy się ptasiej grypy?Darek Jakieś zagrożenie chyba jest, skoro ptasia grypa występuje już na terenie Turcji czy Rumunii. Ale nie należy z tym przesadzać do granic absurdu. Trudno podejrzewać każdego, kto kichnie, o ptasią grypę. Wydaje mi się, że czasami takie sprawy są specjalnie nagłaśniane przez pewne grupy lobbystyczne. Już była podobna historia z żelatyną wołową, teraz drób. Wiem, że to są środki ostrożności, ale żeby wszelkie ptactwo zamykać, to dla mnie nieco dziwne. Tym bardziej, że państwo nie jest w ogóle przygotowane. Nie ma żadnych szczepionek. Te zamawiane kilkaset tysięcy sztuk ewentualnie może wystarczyć tylko dla wybranych.
Jacek i Iwona Zagrożenie na pewno jest, skoro mamy już ptasią grypę w Rumunii, to chwila moment i będzie w Polsce. Państwo w ogóle nie jest przygotowane na to. Dopiero są zamawiane szczepionki, które zresztą nie wiadomo, czy jeszcze w tym roku dotrą do nas. Do nakazu trzymania drobiu w zamknięciu dostosują się naszym zdaniem jedynie właściciele dużych ferm hodowlanych. Tacy właściciele kilku sztuk drobiu raczej będą lekceważyć ten zakaz.
Helena Obawiam się tej choroby. Przypadki zachorowań są już na terenie Europy. Teraz na pewno nie będę jeść drobiu, dopóki sprawa ptasiej grypy nie ucichnie. Ogólnie raczej ograniczam się z jedzeniem mięsa.
Lidia Nie interesuję się tym tematem za bardzo. Nie hoduję drobiu, mięsa też jem mało. Dla mnie to na razie przesadzona sprawa. AJ, HON |