 > >
Temat Kuriera
Pomysł na wakacjeKoń Leppera u Włocha w JasionejZaczęły się wakacje. Część dzieci wyjedzie na upragnione kolonie i obozy, a inne zostaną w domu. Jednak dla nich również znajdzie się wiele atrakcji w naszym powiecie. Oryginalnym pomysłem na spędzenie wolnego czasu jest nauka jazdy konnej u Włocha na koniu Leppera pod czujnym okiem statysty z 'Ogniem i mieczem' Jerzego Hoffmana. Stajnie z końmi udostępnione dla wszystkich chętnych znajdują się w Jasionej. Ich właścicielem jest Włoch Giorgio De Stefani, który osiedlił się w naszym kraju, gdzie znalazł kobietę swojego życia. Sama nauka prowadzona jest w językach włoskim, niemieckim, angielskim, rosyjskim i oczywiście polskim. Właściciel stajni posiada także plantację truskawek niedaleko Jasionej.Do dyspozycji klientów jest siedem klaczy, z których najstarsza ma dwadzieścia lat, a najmłodsza trzy i pół roku. Jeździć można codziennie, wystarczy tylko umówić się z właścicielem (szczegóły w ramce), aby ten zdążył przygotować konia. - Oferujemy pełen zakres: od czyszczenia do jeżdżenia - mówi instruktor jazdy, Jerzy Gryc. Do tego prowadzimy zajęcia z hipoterapii dla chorych dzieci z Zespołem Downa czy z dziećmi niepełnosprawnymi - dodaje. I rzeczywiście, jeździć mogą i mali i duzi, którzy zostaną wprowadzeni w tajniki tego sportu od podstaw, od czyszczenia konia, przez jego siodłanie do wszystkich rodzajów jazdy. Ważny jest tutaj odpowiedni strój, istotne są pełne buty (nie sandały) i obcisłe długie getry, aby nie otrzeć sobie łydek o siodło. Co ciekawe, na dziesięć osób uczących się tego sportu, dziewięć to dziewczęta. Chłopcy widocznie wolą konie mechaniczne.ROZMOWA z Jerzym Grycem na stronie 2Naukę jazdy zaczyna się od zapoznania ze zwierzęciem. Kiedy znamy już jego imię, trzeba się przyzwyczaić do wielkości konia, gdyż pierwsza konfrontacja oko w oko wywołuje niezwykłe wrażenie. Potem siedzenie w siodle i pierwsza jazda na lonży (linie, którą koń jest kontrolowany przez instruktora). Jest to bardzo bezpieczne, gdyż zwierzę nie wyrwie się i nie pogalopuje przed siebie. Do tego dochodzą ćwiczenia gimnastyczne wykonywane w siodle w trakcie jazdy.Ćwiczenia te służą do tego, aby jeździec przyzwyczaił się do konia i do jego ruchów. Wykonując pewne czynności człowiek jest w równowadze ze zwierzęciem, nie boi się wysokości, ani tego, że koń się rusza - tłumaczy instruktor.
 | Kiedy opanujemy jazdę w stepie, przechodzimy do kłusa. To wymaga z kolei opanowania kolejnych ruchów, zgrania się i dostosowania do ruchu konia. Wszystkiego tego można się nauczyć w szkole jeździectwa w Jasionej. Nauka, dzięki profesjonalnemu instruktorowi, jest owocna, zabawna i niezwykle ciekawa. Dowiemy się na przykład skąd wzięły się nazwy poszczególnych maści konia. Na przykład miano maści izabelowatej (jasno brązowej) pochodzi od hiszpańskiej królowej Izabeli, która wyprawiając męża na wojnę powiedziała, że nie zdejmie swojej koszuli nocnej do chwili, kiedy jej luby wróci z wyprawy. Los chciał, że wojna trwała trzydzieści lat. Można w tej stajni zobaczyć również klacz syna Andrzeja Leppera, która nazywa się Bora. Wszystko to całkiem niedaleko nas. Wystarczy tylko umówić się na spotkanie i w pogodny dzień wybrać się na naukę jazdy konnej.
DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ Gospodarstwo agroturystyczne Patataj Giorgio De Stefani, Jasiona tel./fax 077 48 454 29, tel. kom. 601 86 03 15 cena: 10 zł za pół godziny nauki, 20 zł za godzinę nauki Grzegorz Podsiadło | WIĘCEJ ZDJĘĆ W GALERII...zdzieszowice
Wydruk strony:
<http://krapkowice.net/kurier,art,id_8257> [05.12.2008 14:01:32]
Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.
|