KRAPKOWICE.net > Kurier > Nr 160 (18.07.2006)

Dobra Odbudowa pałacu

Powoli podnosi się z ruin

O wszystkim zadecydował przypadek. Franciszek Jopek zobaczył ruiny pałacu w Dobrej, gdy wszedł w okoliczne krzaki... za potrzebą.
Był rok 2000. Franciszek Jopek - znany śląski przedsiębiorca, który wraz z bratem jest potentatem w branży ceramicznej - jechał właśnie trasą Prudnik-Krapkowice. Traf chciał, że zatrzymał się w Dobrej.- Po prostu stanąłem tu i udałem się w krzaki za potrzebą. Wtedy ujrzałem te ruinę - wspomina ze śmiechem pan Franciszek.
Wszystko wskazuje na to, że była to miłość od pierwszego wejrzenia, bo mimo negatywnych ekspertyz budowlanych Jopek uparł się, by kupić i odbudować pochodzący z początku XVIII wieku zabytek.
W 2000 roku za 466 tys. zł śląski przedsiębiorca nabył od Skarbu Państwa pałac wraz z 40-hektarowym przyległym parkiem.
Prace renowacyjne pałacu rozpoczęły się w 2002 roku. Fachowcy w pierwszych opiniach nie dawali szans na odbudowę. Pałac był bardzo zniszczony. Nawet wójt gminy Strzeleczki Bronisław Kurpiela, z wykształcenia budowlaniec, wyrażał wątpliwości. Na dziś jednak można powiedzieć, że dzięki osobistemu zaangażowaniu i ogromnemu wkładowi fiansowemu, zabytek został uratowany. CZY WRÓCI DO CZASÓW ŚWIETNOŚCI?
Pałac w Dobrej wzniesiono w 1720 roku jako budowlę barokową. W poł. XIX w. nadano mu neogotycki charakter. Koncepcję przypałacowego parku opracował Gustav von Meyer, twórca znanej oranżerii Pałacu Sanssouci w Poczdamie. Park przecinały liczne strumyki, jeziorka, pływały łódki, żyło ptactwo wodne, kwitł różany ogród. Obok największego stawu zbudowano hotel w stylu szwajcarskim. W pobliżu znajdowała się herbaciarnia. W wyniku działań wojennych i pożaru pałac obrócił się w ruinę.
Na początku lipca w odtworzonych architektonicznie, ale znajdujących się wciąż w surowym stanie komnatach, odbyła się konferencja z udziałem parlamentarzystów i władz regionu, podsumowująca pierwszy etap odbudowy pałacu.
Dotychczas uzupełniono cegłami i podmurowano ściany nośne wewnętrzne, wybudowano żelbetowe schody, odgruzowano piwnice. Wydobyto ponad 2,5 tys. metrów sześciennych ziemi i gruzu. Wszystko ręcznie. Ze względu na zabytkowe ściany nie można było wprowadzić sprzętu mechanicznego. Także sprzęt spalinowy był wykluczony, gdyż istniało niebezpieczeństwo zatucia robotników. Najważniejsze jednak, że w obiekcie położono już wszystkie stropy. Ostatnio na szczycie pałacu odtworzone zostały jego sterczyny.Do pełnej rekonstrukcji pałacu i odtworzenia parku jeszcze jednak daleka droga. Dla Jopka najważniejsza w tej chwili sprawa to uregulowanie stosunków wodnych w parku. Bez regulacji przepływającej przez park rzeki Białej i Potoku Rzymkowickiego nie da uporządkować się i odtworzyć otoczenia pałacu. Na te prace potrzeba ok. 11 mln zł, z czego 7 mln zł mógłby wyłożyć marszałek województwa, który gospodaruje ciekami.
Docelowo pałac ma odzyskać neogotycki wygląd z lat 1857-60. W przyszłości ma tu powstać kompleks hotelowo-konferencyjny, zaś w otoczeniu pałacu ma powstać m.in. pole golfowe, stadnina koni, park wodny i minizoo dla dzieci.
Artur Jackowski
WIĘCEJ ZDJĘĆ W GALERII...




Wydruk strony: <http://krapkowice.net/kurier,art,id_8350> [07.07.2008 03:02:16]

Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.