KRAPKOWICE.net > Kurier > Nr 165 (22.08.2006)

Krapkowice ul. Moniuszki

Pod jarzębiną czerwoną

W naszym mieście drzewa nie mają lekkiego życia. A to są bezlitośnie przycinane i zostawia im się tylko sterczące kikuty (patrz: drzewo pod UMiG), albo podcina się im korzenie.
Nieumiejętnie przycinanie drzew sprawia, że nasze miasto jest oszpecone, a sama roślina może nawet uschnąć.
- Na pewno pousychają! - mówi o drzewach rosnących na ul. Moniuszki jeden z jej mieszkańców. - Ekipa, która remontuje chodnik zrobiła coś strasznego! Rosnące jarzębiny miały według pracujących tam panów za długie korzenie i najzwyczajniej w świecie je ucięli. Zostawili tylko kilkanaście centymetrów ziemi, a resztę ogrodzili kostką.
Korzeń drzewa służy do utrzymania go w pozycji pionowej i umocowania w podłożu, poza tym dostarcza roślinie substancji odżywczych i wody. W tym wypadku pewne jest, że roślina pozbawiona stałego dopływu minerałów i wody uschnie, tym bardziej, że drzewa - jak mówi dr Krzysztof Spałek z Zakładu Botaniki Uniwersytetu Opolskiego - nie lubią zbytnio silnych przycinek.
Giepe




Wydruk strony: <http://krapkowice.net/kurier,art,id_8513> [04.12.2008 23:00:01]

Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.