 > >
FelietonKeine grenzenKończą się wakacje. Do domów powraca zmęczona nadmiarem wypoczynku i imprez do białego rana młodzież, z radością wyczekująca pierwszego dzwonka. Jako że podróże kształcą, na lekcjach języków obcych młodzi będą mogli się pochwalić znajomością nowych słów. Do napisania tego felietonu sprowokowały mnie dwa autentyki: będąc w Niemczech znajomy nucił sobie podczas deszczowej pogody piosenkę Czerwonych Gitar 'Ciągle pada'. Nasz niemiecki kolega zapytał jak przetłumaczy tytuł, a ten mu na to: 'Durchfall'. Drugi z kolei przypadek miał miejsce w aktualnej krainie mlekiem i miodem płynącej dla Polaków - Londynie. W domu, w którym przebywałem, mieszkali ludzie z całego świata: od Słowacji przez Kongo do Polski. Jeden z Murzynów szukał koleżanki z Bratysławy, na co nasza rodaczka odrzekła: 'She `s in her peace.'Zatem, jak widać, dzięki wyjazdom zagranicznym nasz zasób słów obcego języka znacznie się powiększa. Dziwnie, że pierwszym etapem wzajemnych nauk lingwistycznych jest... wymiana przekleństw w danym języku. Ale i to jest dobre, gdyż dzięki temu wiemy, aby w Czechach nie pytać przechodniów o miejsce, którego się szuka. Przedstawiam poniżej efekty nauk językowych niektórych globtroterów: Glasgow - Szkło poszło I animal to You - Zwierzę ci się I tower You - Wierzę ci Thanks from the mountain - Z góry dziękuję Garden School Band - Zespół Szkół Ogrodniczych I drink vodka 'Balls' - Piję wódkę Bols Don `t boat yourself - Nie łudź się He lies on the bitch - On leży na plaży Kiosk of movement - Kiosk Ruchu Takich perełek jest znacznie więcej, jednak nie będę ich przedstawiał, gdyż każdy, kto był za granicą spotkał się z takowymi.Dzięki takim naukom na stałe do naszego języka wchodzą obce wyrażenia. Dziś każdy już wie co znaczy 'OK' lub 'Sorry', które wyparło nawet rodzime 'Przepraszam'. Cóż, przecież w końcu jesteśmy w Europie. Ale to działa w dwie strony. Europejczycy jakoś chętniej uczą się naszego, jakby nie było trudnego, języka, z samym papieżem na czele.Jednak jedyna szansa na efektywną naukę języka obcego, to permanentny kontakt z danym językiem. Ci, którzy wrócili z zagranicznych wojaży, mogą nadal uczyć się w domu lub szkole, ci, którzy tam zostali, znając już język i realia, wymeldowują się z Polski, by nie płacić podwójnego podatku. Dla nich polski stanie się niebawem językiem obcym. Grzegorz Podsiadło | krapkowice
Wydruk strony:
<http://krapkowice.net/kurier,art,id_8546> [04.12.2008 20:21:55]
Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.
|