 > >
PoezjaChcę, mogę, zmienięI zapytał Bóg małego pracy tytana Co tam czynisz tak wcześnie z rana? Powiem Ci, lecz niech zostanie to między nami Jak śmiesz! Obruszył się Pan Bóg szczerze W ani jedno twe słowo naprawdę niewierzę Lecz tytan nieczuły na lamenty Boga Prze do przodu krok po kroku, a za nogą noga I nie czekał Bóg dni bardzo wielu A tytan woła z dołu; popatrz przyjacielu! I wskazuje palcem na Afrykę w wiecznych lodach Zielona Arktykę, Europę na Antypodach Oceany trzy w trzech różnych kolorach Tybet gdzieś nad Nilem i Holandię w górach Kanion Kolorado, który jest wielkim jeziorem Słoneczną Alaskę z mrocznym Labradorem I noc polarną rozświetloną słońcem I Grenlandię duńską, która cieszy się gorącem Przeźroczystych Afrykanów i różowych Polaków Fioletowych Chińczyków, czerwonych Sybiraków Dwumetrowi Pigmeje na australijskim lądzie Papuasi, Aborygeni o europejskim wyglądzie A Ziemia to w ogóle w Układzie S. jest piąta A jej kształty z oddali podobne do trójkąta I chwycił się Bóg za swą siwą, starą głową I szlocha i jęczy i krzyczy; ja nie mogę! I trzęsie się jak w febrze w umysłowiej wariacji I zaczyna rozumieć, że nigdy nie miał racji Że ten Wszechświat tak naprawdę nie należał do niego A tytan woła z uśmiechem; dla chcącego nic trudnego! WARCHOŁ |
Wydruk strony:
<http://krapkowice.net/kurier,art,id_867> [04.12.2008 22:44:38]
Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.
|