 > >
Życie duchowe
WystawaNiecodzienna wystawaKlub Inteligencji Katolickiej działający przy parafii św. Mikołaja co roku organizuje Dni Biblijne. Tym razem, zorganizowano wystawę pt. 'Maryja pierwszą misjonarką'. Tytuł obrano nieprzypadkowo, ze względu na odbywające się w parafii Misje Święte. Patronat nad wystawą objął ksiądz proboszcz Edgar Loch, kustoszem jest ks. Jarosław Janiszewski. Swój wkład w organizację wniosły panie Mariola Cegłowska, Róża Rali, czwórka dzieci ze szkoły oraz oprowadzająca nas pani Krystyna Brzezińska, współorganizatorka tej wystawy. Eksponaty pochodzą m.in. od ks. Henryka Pocześnioka, pani Małgorzaty Bieniek i innych osób.
Wystawa prezentuje przede wszystkim tematykę Maryjną i Misyjną. - Ludzie dobrej woli 'kupili temat' i spontanicznie zaczęli pomagać, użyczając na przykład swoje eksponaty – mówi pani Krystyna. - W ten sposób wystawa z dnia nadzień staje się ciekawsza. Niewielu zdaje sobie sprawę, że z naszej diecezji pochodzi trzynastu kapłanów, prowadzących działalność misyjną w Togo, Peru, na Ukrainie, Syberii i Mauritiusie. M.in. z tych krajów pochodzi część eksponatów. Wystawa składa się z kilku części. Zainteresowani dowiedzą się ile lat żyła Maryja i dlaczego byłą pierwszą misjonarką, zobaczą niezwykły, składający się z 7-dziesiątek różaniec franciszkański, czy kolekcję obrazów Matki Boskiej. Prezentowany jest pokaźny zbiór literatury, czasopism i gazet maryjnych, misyjnych i biblijnych. Codziennie odbywają się też pokazy filmów o męczeństwie i o Togo, miejscu pracy jednego z naszych diecezjalnych misjonarzy. - Wystawa cieszy się sporym zainteresowaniem - mówi oprowadzająca nas pani Krystyna. - Przychodzą też grupy zorganizowane, dzieci ze szkół z katechetami, Irkiem Żyłką i ks. Jarosławem. Dzieci są pod wielkim wrażeniem niektórych eksponatów. Rzeczywiście, trzeba być pod wrażeniem oglądając misternie żłobione owoce tykwy, podobne do naszych kroszonek, zawierające wewnątrz niespodziankę. - Te pięknie zdobione naczynia są przykładem peruwiańskiej sztuki ludowej. Tamtejsi mieszkańcy w taki sposób zarabiają na życie. Uwagę przykuwają dwie ślicznie wyrzeźbione w drzewie figurki. Zostały wykonane, co zdaje się niemożliwe, przez człowieka pozbawionego rąk, tkniętego trądem, dla którego rzeźbienie jest jedynym sposobem na utrzymanie. 31 trofeów pochodzi od ks. Pocześnioka ze Steblowa. Możemy zobaczyć kolekcję południowoamerykańskich motyli, które tamtejszym wybierającym się na randkę dziewczętom służą za jedyną ozdobę skromnego odzienia. Nie mogło zabraknąć oryginalnego poncza z wełny lamy, charakterystycznej fletni pana, czy bawolego rogu, służącego do przywoływania ludzi na roboty publiczne. Ponoć, jeśli akurat spotka się księdza Jarka, ten dość chętnie demonstruje te oryginalne instrumenty, specjalizując się w grze na afrykańskim bębenku. Sądząc po reakcjach dzieci, świetnie mu to wychodzi. Do cenniejszych eksponatów należy kielich i patera z Palo de Sangre - drzewa krwi, które jako jedyne drzewo na świecie nie utrzymuje się w wodzie. Skóra kajmana, tarantula, kamień mydlany, tym miększy im dłużej moczy się go w wodzie, to tylko niewielka część tego, co każdy może osobiście zobaczyć na wystawie.
Wystawa trwała do zakończenia odbywających się w parafii Św. Mikołaja misji świętych, do zeszłej niedzieli. Organizatorzy gorąco dziękują wszystkim za udział i zapraszają na kolejną wystawę w przyszłym roku! Witold Rożałowski | krapkowice
Wydruk strony:
<http://krapkowice.net/kurier,art,id_8805> [04.12.2008 22:49:31]
Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.
|