 > >
Felietonnzapiski # 04CDXCIIMiejsce Święte, wstęp: 2 Euro. szum. przewodników modlitwa językami. przy ważniejszych elementach wnętrza skupiska ludzi - aparaty fotograficzne, podróżne t-shirty, pogawędki, 'silence please!'... bo grupy wszystko, co mówi Przewodnik, i tak nie interesuje. bo ktoś kazał, zaplanował ktoś. bo jak to tak - być w Krakowie i nie zobaczyć Mariackiego? w Gdańsku i ominąć Katedrę? w Rzymie, Paryżu, Kijowie... bo gdyby naprawdę interesowało - to pewnie by przeczytali sami, wcześniej. wiedzieli, kto namalował, dlaczego rzeźbił, kiedy skończył, na co zwrócić uwagę... i wówczas, wchodząc, zetknęli by się z Sacrum. i przeżyli coś więcej, niźli standardową wycieczkę do zatłoczonego muzeum sztuki chrześcijańskiej.CDXCVIIIpewnego razu próbujesz. potem raz jeszcze, raz drugi, trzeci. powoli wciąga Cię, pochłania coraz bardziej. z czasem coraz lepszym chcesz być, coraz głębiej weń wniknąć, coraz więcej wiedzieć, więcej móc... rodzi się pasja.pewnego razu próbujesz. potem raz jeszcze, raz drugi... i wiesz, że jeśli scenariusz się powtórzy - zrodzi się konflikt. będziesz musiał wybrać; rozdzielić, i tak już skąpe, zasoby swego czasu, swoich (wciąż wierzysz, że te akurat są nieograniczone?) możliwości... postanawiasz mniej spać. jakoś to będzie.gdzieś tam kołacze się myśl, iż nie można dwóm panom służyć, że powinieneś wybrać. z drugiej jednak strony (ta stuka zdecydowanie głośniej) - może i nie będziesz doskonały w jednej dziedzinie, ale za to dość dobry w dwóch? aż pewnego razu próbujesz. potem raz jeszcze, raz drugi...CDLIII- '...i pomódl się wieczorem do Dusz Czyśćcowych, żeby Cię rano obudziły...' wiesz, jest w tym chyba spore ziarnko prawdy. wyobraź sobie Czyściec - niewyrażalną słowami tęsknotę, ów oczyszczający ogień, świadomość nieobecności... wieki całe dla Zagorzałych, wieki czekania... i nagle pojawia się możliwość wyrwania z otępienia, szansa wyższej formy ekspiacji przez dokonanie czegoś dobrego - tam 'na dole' (u góry?) ktoś prosi, by go obudzić! nie jedna, nie dziesięć, lecz jeśli masz szczęście i zamówień tej nocy było niewiele - setka tysięcy dusz przybędzie, by z nieukrywaną radością wyrwać Cię z błogiego snu... Piotr Chlipalski |
Wydruk strony:
<http://krapkowice.net/kurier,art,id_892> [04.12.2008 23:21:00]
Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.
|