 > >
Powiat
SzkolnictwoMinuta ciszyZ powodu wydarzeń z poprzedniego tygodnia, które miały miejsce w Gdańsku, zostały odwołane w naszych szkołach wszelkie uroczystości. Zgodnie z decyzją Ministra Edukacji Narodowej Romana Giertycha o godzinie 11.00 uczczono minutą ciszy pamięć dziewczynki, która po próbie gwałtu popełniła samobójstwo. Większość gimnazjów posłuchała zalecenia ministra dotyczącego powieszenia polskich flag przepasanych kirem.W gimnazjum nr 2 im. Powstańców Śląskich odwołano dyskotekę organizowaną z okazji Dnia Chłopca, a w Zespole Szkół im. J. Kilińskiego pasowanie uczniów przeniesiono na inny dzień. Nie wszyscy uczniowie do końca są świadomi tego, co się wydarzyło w Gdańsku. - Dlaczego odwołali nam dyskotekę? Przecież złożyliśmy się już po 3 zł na DJa! - pytał rozżalony Krzysiek z gimnazjum nr 2. - O co tyle szumu, przecież to miał być żart, nic więcej - stwierdza jego kolega. Starsi uczniowie klas gimnazjalnych mają już swoje zdanie w tej kwesti. - To niewyobrażalne! Jak to możliwe? Przecież tam była cała klasa, cała klasa to widziała i nikt nie zareagował! - denerwuje się Kasia. Uczniowie liceum zapytani o zdanie stwierdzili, że wolą się nie wypowiadać na ten temat. Przypominamy: sprawa dotyczy 14 letniej uczennicy drugiej klasy gimnazjum w Gdańsku, Anny H. W tamtym tygodniu nauczycielka opuściła klasę, w tym czasie czterech kolegów Ani obezwładniło ją, rozebrało i próbowało (czy też symulowało) ją zgwałcić. Piąty kolega wszystko to nagrywał na komórkę. Pzez 20 minut nikt z klasy jej nie pomógł. Dziewczynie udało się uciec, by później powiesić się w swoim domu na skakance. W piątek odbył się jej pogrzeb. Sąd Rodzinny w Gdańsku wydał wyrok w sprawie skazując małoletnich przestępców na... trzy miesiące poprawczaka. - To niesprawiedliwy wyrok. Mój syn nigdy by czegoś takiego nie zrobił! Jak można tak krzywdzić dziecko? - pytał ojciec jednego ze zwyrodnialców. Co gorsza, nikt z klasy Ani nie poczuwa się do winy. Zajmowali się swoimi sprawami, tłumacząc, że chłopcy zaczepiali ją codziennie, więc zapewne i to była kolejna taka zaczepka.W kraju rozgorzała dyskusja na temat sytuacji polskiej szkoły. - No i pięknie. Zaczęło się od kosza na głowie, a skończyło na próbie gwałtu. Tylko czy faktycznie to koniec? - pyta Kasia z gimnazjum nr 2.Wygląda na to, że nie. W rozmowie z 'Dziennikiem' Roman Giertych zapowiedział nawet możliwość zlikwidowania gimnazjów. - W poniedziałek zwołuję naradę kuratorów, dyrektorów, pedagogów, profesorów. Chciałbym posłuchać ich zdania na temat sensu istnienia gimnazjów. (...) Możliwy jest powrót do kształcenia w systemie ośmiu klas. Właśnie dostałem raport CBOS o przemocy w szkołach. Do 60 proc. wszystkich aktów przemocy dochodzi właśnie w gimnazjach. Musimy się podjąć zlikwidowania w nich patologii.
 | Jak wygląda sytuacja w szkołach naszego powiatu? Nie tak dawno głośno była sprawa fali w gogolińskim gimnazjum. Przerażone pierwszaki bały się chodzić na zajęcia. Starsi uczniowie kazali im na przykład mierzyć długość boiska zapałkami, a w 'nagrodę' zafundowali mycie głowy w klozecie. - To był jednorazowy przypadek. Na szczęście w porę zareagowaliśmy, dzięki czemu nie może być mowy o fali w naszej szkole - mówiła wtedy dyrektorka. - No ja nie wiem czy to jednorazowe. Przecież w tej szkole policja jest kilka razy w tygodniu! - skarży się jeden z uczniów, który dla swojego bezpieczeństwa chce pozostać anonimowy.W czwartek 26 października również gimnazjum nr 2 odwiedziła policja. Na uczniów tej szkoły skarżą się też mieszkańcy osiedla 1000 lecia. - Ostatnio szłam z pieskiem na spacer, a jakiś młody chłopak przejechał na motorze po chodniku z taką prędkością, że nie zdążyłabym odskoczyć - mówi Krystyna C., mieszkanka jednego z bloków znajdujących się w sąsiedztwie placówki. Okazuje się, że seks też nie jest czym nowym dla gimnazjalistów. Mało tego, traktują go nawet jako codzienność. W tamtym roku szkolnym we wspomnianym gimnazjum nakryto parę, która uprawiała seks w jednej z toalet. Podobne sytuacje znane są w całym kraju (by wymienić chociażby nagrywany na komórkę seks oralny w jednej ze szkół w centralnej Polsce). - Pomysł stworzenia gimnazjów był jednym z najgłupszych, jeżeli chodzi o szkolnictwo. Skumulowali młodzież w tym głupim wieku buntu i sprzeciwiania się normom, kiedy hormony im buzują, w jednym miejscu. Jeden napędza drugiego - mówi jedna z nauczycielek liceum. Zobaczymy jakie środki zostaną podjęte i jakie wyciągnięte wnioski. Większość uczniów zgodnie przyznaje, że to dla nich lekcja. Jeżeli jednak potraktują ją tak, jak inne lekcje i zapomną o niej już na drugi dzień, sytuacja może nie ulec zmianie. Grzegorz Podsiadło | krapkowice
Wydruk strony:
<http://krapkowice.net/kurier,art,id_8930> [04.12.2008 23:36:10]
Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.
|