KRAPKOWICE.net > Kurier > Nr 177 (14.11.2006)

Piłka nożna - klasa A

Sprytny (F)lis

LZS Obrowiec wręcz zdemolował zespół Bodzanowa aplikując rywalowi 16 bramek! Bardzo dobrą partię rozegrali Łukasz Flis i Przemysław Landas. Ten pierwszy imponował sprytem i sercem do walki, ten drugi skutecznością, mimo, iż zagrał tylko połowę meczu. W drugiej połowie gospodarze w ciągu zaledwie kwadransa zdobyli aż 8 goli!
Ostatni pojedynek pierwszej rundy miał przypieczętować w Obrowcu „mistrza jesieni'. Po sukcesie na boisku Piasta Nowa Wieś, w ekipie gospodarzy nikt nie dopuszczał myśli o stracie punktów z drużyną Bodzanowa, choć spodziewano się, że o trzy punkty trzeba będzie powalczyć tak samo jak w każdym innym spotkaniu. Drużyna LKS-u Bodzanów lokuje się w dolnych rejonach tabeli, a do tej pory udało jej się uzyskać 8 punktów. Bodzanowianie grali jednak „w kratkę' przeplatając dobre występy tymi, o których chcieliby jak najszybciej zapomnieć. Porażki 1-9 w Pawłowiczkach, 2-6 u siebie z Baborowem, czy 0-5 w Białej nie wystawiały dobrego świadectwa, ale przywołując zwycięskie 5-4 we Włodzieninie, 4-1 z Fortuną Głogówek, 2-2 z Raszową, czy też 0-1 w wyjazdowej potyczce z Piastem Nowa Wieś należało z szacunkiem podejść do sobotniego spotkania.
Początek meczu nie zapowiadał pogromu gości, którzy przez pierwsze minuty prezentowali się zupełnie przyzwoicie. Przewaga należała jednak do zawodników Obrowca, którym zależało na szybkim objęciu prowadzenia i uspokojeniu gry. Od pierwszych minut wiele ochoty do gry wykazywał Łukasz Flis. Niezwykle szybki i waleczny gracz gospodarzy chyba najbardziej dał się we znaki obrońcom Bodzanowa. Egzekwował większość rzutów rożnych dla Obrowca i już w 10 minucie mógł zaliczyć asystę, lecz Szczudrawa nie zdążył trącić piłki stojąc tuż przy słupku bramki gości. Kolejny róg egzekwowany przez Flisa zakończył się już bramką. Po dośrodkowaniu, z woleja „huknął' Wronka, trafił jednak w obrońcę, a dopiero dobitka Hamulskiego z 6 metrów znalazła drogę między słupki. Strzelec pierwszego gola miał spory udział w zdobyciu następnego. Hamulski dalekim, prostopadłym podaniem obsłużył Kwiotka, ten natychmiast oddał piłkę Natkańcowi, który zza pola karnego przymierzył celnie tuż przy słupku.
Od tego momentu Obrowiec posiadał przygniatającą przewagę nie wypuszczając przeciwnika z połowy i praktycznie każda akcja miejscowych „pachniała' bramką. W 30 minucie mogło być 3-0, ale Mutke z bliska głową posłał futbolówkę w słupek. Dwie okazje bramkowe miał też Kulpa, ale w żadnej nie zdołał pokonać golkipera gości. W końcu nieskuteczność kolegów przełamał Flis otwierając indywidualne konto bramkowe. Napastnik Obrowca otrzymał dokładne podanie od Adamka i rozpędzony niezwykle łatwo minął wychodzącego Szafirskiego, pakując następnie piłkę do pustej bramki. Trzy minuty później Flis popisał się kapitalnym uderzeniem z woleja i mimo, iż zrobił to z dosyć trudnej sytuacji stojąc z boku bramki, futbolówka zatrzepotała w siatce. Wynik do przerwy ustalił Natkaniec wykorzystując podanie Wronki. Drugą połowę gospodarze rozpoczęli od podwyższenia rezultatu. Rzut wolny z odległości 20 metrów wykonywał Adamek, który mocnym uderzeniem po ziemi pokonał rozpaczliwie interweniującego Szafirskiego. Kolejne 8 bramek goście stracili w ciągu zaledwie... 15 minut! Strzelecki festiwal rozpoczął Flis, który po rozegraniu „klepki' z Wronką uciekł Paluchowi i w sytuacji sam na sam nie dał szans bramkarzowi gości. Niespełna sto dwadzieścia sekund później Szczudrawa z końcowej linii boiska idealnie dośrodkował, a Kwiotkowi przyszło z najbliższej odległości dopełnić formalności. Przy następnych dwóch golach asysty zaliczył Flis, którego podania na bramki zamienili Mutke i Landas. Ten ostatni w 68 minucie w pojedynku jeden na jednego poradził sobie z Zelkiem i strzałem w krótki róg bramki zdobył 11 trafienie. Tuzin bramek „zamknął' Szczudrawa, a tuż po nim po raz trzeci na listę strzelców w tym spotkaniu wpisał się Landas. Kiedy na kwadrans przed końcowym gwizdkiem arbitra goście po raz czternasty wznawiali grę od środka boiska, po tym jak w zamieszaniu podbramkowym bramkę zdobył Hamulski, zanosiło się na to, że „pęknie dwudziestka'. Gospodarzy stać było jednak jeszcze na dwa trafienia. W 84 minucie „filmową' bramkę zdobył Landas. Zawodnik ten przyjął piłkę stojąc tyłem do bramki rywala i uderzeniem z obrotu posłał ją w okolice spojenia słupka z poprzeczką. Końcowy rezultat meczu ustalił Wronka, który podanie Flisa przyjął na pierś, następnie oszukał obrońcę i z 11 metrów trafił do siatki. - Cieszy zwycięstwo i wielka skuteczność moich zawodników, choć prawdę mówiąc takie wyniki nie powinny się zdarzać w A-klasie. Żal mi młodych zawodników z Bodzanowa, którzy po takiej lekcji z pewnością długo będą pamiętać wyjazd do Obrowca - powiedział po meczu trener gospodarzy, Bartłomiej Borysewicz.W najbliższy weekend A-klasowcy awansem rozpoczynają rundę rewanżową. LZS Obrowiec na własnym boisku podejmuje Śląsk z Reńskiej Wsi. LZS Obrowiec - LKS Bodzanów 16 - 0 (5-0) 1-0 Hamulski-20., 2-0 Natkaniec-25., 3-0 Flis-33., 4-0 Flis-36., 5-0 Natkaniec-40.,
6-0 Adamek (wolny)-47., 7-0 Flis-60., 8-0 Kwiotek-62., 9-0 Mutke-64., 10-0 Landas-66., 11-0 Landas-68., 12-0 Szczudrawa-70., 13-0 Landas (głową)-73., 14-0 Hamulski-75.,
15-0 Landas-84., 16-0 Wronka-87.
LZS Obrowiec: Rogacewicz - Buczyński, Adamek, Hamulski, Mutke - Szczudrawa, Kwiotek, Wronka, Kulpa (65.Pawelczyk) - Natkaniec (46.Landas), Flis.
Trener: Bartłomiej Borysewicz.
LKS Bodzanów: Szafirski - Łysek, Zelek, Biszkowiecki, Szafirski, Setlak, Kita, Kłakowicz, Paluch, Madejczyk, Szewczyk (66.Chudzik). Sędziował: Przemysław Dudek (Opole). Widzów: ok. 70.
/raul/




Wydruk strony: <http://krapkowice.net/kurier,art,id_9022> [13.10.2008 14:35:03]

Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.