 > >
Krapkowice
Problem czystościKupa w ramach rewanżuChyba wszyscy życzylibyśmy sobie, żeby w naszym mieście było czysto. Gdy na skwerkach leżą śmieci, a przy śmietnikach walają się odpadki, w większości przechodniów budzi to niesmak, sprzeciw, a nawet gniew połączony z pytaniem: Kto jest temu winien?. Za powstały brud odpowiadamy przeważnie my sami i sami powinniśmy pilnować, by nie zanieczyszczać otoczenia, w którym żyjemy. A także pilnować siebie nawzajem. O tym, jakie reakcje budzi w „winowajcach” zwrócenie im uwagi, piszemy poniżej.
Drażliwym tematem, poruszanym raz po raz na łamach gazet jest sprawa obecnych niemal wszędzie psich odchodów. Wszyscy denerwują się na psiaki, zapominając przecież, że winnymi takiego stanu rzeczy są przede wszystkim ich właściciele – mówi czytelnik z Krapkowic.
– Spacerując w piątkowy wieczór ulicą Krasińskiego, niedaleko szkoły podstawowej nr 1, zauważyliśmy dwoje czterdziestolatków, których pies rasy golden retriver załatwiał się na środku chodnika, mimo, iż kilka kroków dalej był trawnik i można było wybrać „mniejsze zło”. Niczym nieskrępowana para odczekała aż ich pupil skończy, po czym ruszyła dalej, zostawiając po sobie pokaźną, brązową „pamiątkę”. Oczywiście nie posprzątali po swoim zwierzęciu - mówi czytelnik.
- Kiedy zwróciliśmy im uwagę, że nie powinni dopuścić do tego, by ich pies wypróżniał się w takim miejscu, tylko wyprowadzić go w inne oraz posprzątać jego odchody, roześmiali się nam w twarz. Na nasze pytanie, jak zareagowaliby, gdyby ktoś załatwił się na ich wycieraczce, kobieta odparowała, że „tak właśnie im robią” i „ta kupa, to w ramach rewanżu” (czyżby na pozostałych mieszkańcach Krapkowic?). Nie byli jednak skłonni zostawić swojej wizytówki, by wskazać od kogo tym sposobem nam wszystkim się oberwało.
- Kiedy nie dawaliśmy za wygraną, rozsierdzeni uwagami właściciele goldena zaczęli rzucać pod naszym adresem obraźliwe epitety, a nawet nam grozić (!). Najbardziej rozśmieszyły nas argumenty, że „jeszcze za młodzi jesteśmy, żeby z nimi gadać” i „musimy się jeszcze wiele nauczyć”. Pewnie nie wiedzieli, że rozmawiają z osobami od lat pełnoletnimi, po wyższych studiach. Zresztą kultura, której tym ludziom najwyraźniej brakuje, nie zależy ani od wieku, ani od wykształcenia – dodaje czytelnik.
W krajach zachodnich wyprowadzać psy można tylko w wyznaczonych miejscach, a za nieposprzątanie odchodów po swoim zwierzęciu grożą surowe kary pieniężne. Zresztą nikomu nie przyszłoby do głowy celowe zanieczyszczanie miejsca, w którym się mieszka. Świadomość społeczna stoi tam po prostu na wyższym poziomie niż u nas i mimo różnych akcji społecznych adresowanych do właścicieli psów (np. łódzka pod hasłem: „Posprzątaj! To nie jest kupa roboty” czy warszawska „W kupie raźniej”), efekty są mizerne. Żaden przepis, nakaz, sankcje finansowe nie spełnią swej roli, jeśli nie zmieni się myślenie ludzi. Póki to się nie stanie, wszędobylskie psie odchody pozostaną jedną z polskich wizytówek. RSW | krapkowice
Wydruk strony:
<http://krapkowice.net/kurier,art,id_9058> [04.12.2008 23:34:50]
Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.
|