 > >
Powiat
Policja pomagaZwracajcie Corhydron do aptek!Od minionego tygodnia trwają odwiedziny policji w krapkowickich mieszkaniach pacjentów leczonych corhydronem.
Funkcjonariusze sprawdzają czy osoba, której został przepisany lek, oddała go do apteki. Jeżeli tego nie uczyniła, namawiają ją do oddania medykamentu. - Zgodnie z zarządzeniem głównego inspektora nadzoru farmaceutycznego pacjenci, którzy oddadzą lek do apteki, w której go kupili, otrzymają z powrotem pieniądze. Natomiast tym, którzy zwrócą corhydron do jakiejkolwiek innej apteki będą wydawane imienne pokwitowania, na podstawie których będzie można uzyskać zwrot pieniędzy. Roszczenia finansowe pacjentów i placówek medycznych będą zabezpieczone - zapewnia Ewa Drożdżał, świętokrzyski inspektor nadzoru farmaceutycznego.- Kiedy zadzwonił domofon, w słuchawce usłyszałam 'policja'. Przestraszyłam się nieco, bo przecież co mogło się stać? Okazało się, że razem z jakąś panią policjant przyszedł sprawdzić, czy oddałam corhydron. Na szczęście czytam prasę i oglądam wiadomości, z których dowiedziałam się o tym 'wypadku' w Jelfie. To niewiarygodne! - dziwi się Alicja z Krapkowic.Ministerstwo zdrowia zaapelowało, aby oddawać ampułki z serii o numerze 010705, pochodzącej z 2005 roku. - Corhydron przepisywany jest głównie alergikom. Jeszcze raz apeluję, żeby pacjenci, któzy posiadają w domu ten lek, oddali go do apteki - mówił na specjalnym spotkaniu w Warszawie Minister Zdrowia Zbigniew Religa. Ministerstwo uruchoniło także specjalną linię, gdzie pod numerem 0800 190 590 można uzyskać informacje na temat specyfiku.Według 'Dziennika' w ciągu roku do obiegu trafiło ponad 5 tysięcy amupłek pod nazwą 'Corhydron', którego zażycie mogło doprowadzić nawet do śmierci. W rzeczywistości znajdowała się w nich substancja o nazwie chlorsuccillin, która stosowana jest przez anestezjologów.- W ciągu 90 sekund powoduje pełne zwiotczenie mięśni. Działa najszybciej ze wszystkich dostępnych na rynku leków zwiotczających. Używany niewłaściwie może doprowadzić do śmierci przez uduszenie - tłumaczy prof. Juliusz Jakubaszko, krajowy konsultant ds. medycyny ratunkowej.- Mój ojciec, który zażywał corhydron z tej właśnie serii zmarł prawie rok temu. No i co ja mam sobie teraz myśleć? A jeżeli to było spowodowane wadliwym lekiem? Jak sie teraz dowiem? Tylko ekshumacja może to wyjaśnić? - pyta Mirosław S. z Otmętu.Sprawa śmierci osób zażywających corhydron wciąż jest badana. Jeżeli okaże się, że zgony spowodowane były pomyleniem specyfików, jeleniogórską Jelfę czekają procesy karne i cywilne.Jak narazie policja w całej Polsce dotarła do 18 tys. nabywców corhydronu. Grzegorz Podsiadło | krapkowice
Wydruk strony:
<http://krapkowice.net/kurier,art,id_9067> [04.12.2008 23:45:38]
Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.
|