KRAPKOWICE.net > Kurier > Nr 179 (28.11.2006)

Krapkowice W sprawie artykułu

Skupmy się na problemie

Wciąż jak bumerang powraca temat psich odchodów, w które 'przystrojone' są miejskie chodniki i trawniki. Temat ten, shiperbolizowany w znanym filmie Marka Koterskiego pt. 'Dzień świra', wciąż wywołuje w Czytelnikach wiele emocji. Bo 'czym się różni psia kupa od ludzkiej?' - pyta bohater wspomnianego filmu, Adam Miauczyński.- W artykule 'Kupa w ramach rewanżu' został przedstawiony obraz właścicieli psów, które załatwiają się na trawnikach. Sama jestem właścicielką psa i mój pupil też to robi przed blokiem. A gdzie ma robić? Nie ma przecież wyznaczonych żadnych miejsc do tego typu celów - stwierdza Irena, mieszkanka Otmętu.- Fakt, gdyby były ustawione specjalne pojemniki na psie odchody, a dodatkowo - jak na Zachodzie - przytwierdzone by tam były woreczki, myślę, że każdy właściciel psa sprzątałby po nim. Przecież płacę podatki za moje zwierzę, więc czy nie możnaby za te pieniądze postawić takich specjalnych koszy na odchody i wyznaczyć odpowiednich miejsc do załatwiania się? - pyta inny mieszkaniec Otmętu.- Dlaczego większość denerwuje się na psy? Nie rozumiem. Przecież to sprawa świadomości ich właścicieli. Proszę wytłumaczyć mojemu zwierzakowi, z którym wychodzę na spacer, żeby wstrzymywał i załatwił się dopiero poza terenem osiedla - ironizuje nasza Czytelniczka.Temat ten jest wciąż żywy. Jakie są sposoby, aby go rozwiązać? Na forum internetowej strony Krapkowic Czytelnicy przedstawili kilka propozycji.
- Powinno być tak, jak np. w Londynie: każdy właściciel, gdy idzie ze swoim psiakiem do parku (a przypominam, że Londyn ma prawdziwe parki, gdzie można leżeć, piknikować itd.) obowiązkowo musi 'posprzątać' po swoim zwierzaku. Czyli każdy ma woreczek i sprząta! Do tego są ustawione specjalne kosze na tego rodzaju zanieczyszczenia. Kary za nie posprzątanie po swoim pupilu sięgają nawet do 400 funtów! Jest czysto, mają fajne parki i nikomu nie smierdzi lub nikt nie ma nieprzyjemnych niespodzianek na chodniku! - zauważa Czytelnik ukrywający się pod pseudonimem Jon.
- Trzeba znakować obowiązkowo wszystkie psy, wyłapywać 'bezdomne', a odczytując oznakowanie, karać właścicieli. To będzie pierwszy kroczek do zapanowania nad psim problemem. Ludzie się troszkę bardziej wyedukują, a sito obowiązkowego znakowania przesieje wszystkich nieodpowiedzialnych właścicieli - proponuje Witek.- A kto ma tego pilnować w Krapkowicach? - pyta inny Czytelnik - Takie puste gadanie o karach i co by tu nie zrobić... a co to da, że ustanowi się karę, jak potem ten ktoś nie będzie miał z czego zaplacić. To co - za psią kupę do więzienia? Komornik? Nie bądźcie śmieszni. Mieszkam jakiś czas w Niemczech w dużym mieście i co tam widzę? Psie kupy na promenadzie, psie kupy na cmentarzu, psie kupy w centrum miasta. I co, ktoś się tym przejmuje? Ktoś to sprząta? Nie.Rzeczywiście, problem ten, choć z pozoru tylko błahy, nadal jest nie rozwiązany. Dopóki władze nie będą go dostrzegać, dopóty będziemy narażeni na 'miękkie wdepnięcie'. Chciaż niektórzy przesądni twierdzą, że to na szczęście.
Grzegorz Podsiadło




Wydruk strony: <http://krapkowice.net/kurier,art,id_9103> [04.12.2008 23:51:26]

Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.