KRAPKOWICE.net > Kurier > Nr 182 (21.12.2006)

List do redakcji ks. Robert Dura, misjonarz pochodzący z Dobrej

Kochani przyjaciele i dobroczyńcy Misji

Upłynęło już sporo czasu od mojego pobytu w kraju. Z podróżą nie było większego problemu, tylko w Paryżu na lotnisku ponownie musiałem nadać wiertarkę jako dodatkowy bagaż, nie pozwolili trzymać w torbie podręcznej.
Po przylocie już na miejscu w Lome okazało się, że brakuje jednej walizki, dlatego trzeba było czekać na najbliższy samolot do następnego dnia. Skorzystałem z okazji, by zrobić najpotrzebniejsze zakupy, m.in. blachę na pokrycie szkoły, która miała być już wybudowana przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego. Niestety, początek pory deszczowej sprawił, że rozpoczęcie budowy zostało troszkę opóźnione. Obecnie mury są już prawie ukończone, pozostaje pokryć wszystko blachą, no i prace wykończeniowe. Na Boże Narodzenie ma już być wykończona. A nowy rok 2007 dzieci będą mogły już rozpocząć w nowym budynku szkolnym.Jedno się robi i jednocześnie widzi się następne potrzeby. Już nawet znalazłem miejsce na budowę Gimnazjum Katolickiego w naszej parafii. Po ukończeniu szkoły podstawowej nie ma miejsc dla wszystkich, którzy chcieliby pójść do gimnazjum. Wielu szuka swej szansy gdzie indziej, za pracą uciekają za granicę - zwłaszcza do Nigerii. Nowa szkoła dałaby nowe szanse młodzieży na zdobywanie wiedzy, a z tym się wiąże lepsza, mocniejsza przyszłość.
Czerwiec był wielkim miesiącem w naszej parafii. W sobotę po 13 czerwca przeżywaliśmy uroczystość odpustową ku czci św. Antoniego z Padwy. Rano przewidzieliśmy procesję ulicami miasta, niestety, deszcze zmusiły nas do zmiany programu. Zamiast procesji było spotkanie w sali parafialnej, a następnie uroczysta suma odpustowa przy wystawionych relikwiach św. Antoniego. Następnie błogosławieństwo chleba dla ubogich i wspólny obiad. Ryżu i miejscowego piwa z prosa wystarczyło dla każdego. Po południu ponownie zgromadziliśmy się w kościele przed figurą św. Antoniego, która została zakupiona przez pierwszego chrześcijanina z Tchamby przed sześćdziesięcioma laty. Mimo pożaru pierwszej kaplicy krytej słomą, figura zachowała się nienaruszona - prawdziwie cudowna.
Pod koniec czerwca gościliśmy w naszym kościele zaledwie jedną godzinę krzyż, który papież Jan Paweł II w 1984 r dał młodzieży z okazji Światowych Dni Młodzieży. Krzyż ten wraz z ikoną Matki Bożej po raz pierwszy zawitał na kontynent afrykański. Była to prawdziwa pielgrzymka krzyża przez Afrykę, a potem Australię. (...)

Pora deszczowa w pełni, do niektórych wiosek dojechać można tylko motorem terenowym. Ostatnio deszcze padają dosyć często, spływająca do rzek woda wyżłobiła w niektórych miejscach niesamowite dziury na drodze. Czasami potrzeba wiele akrobacji i czasu, by dotrzeć do wioski. A ludzie zawsze czekają i to jest chyba największą radością misjonarza.Pora deszczowa sprawia, że wszędzie jest wody wystarczająco, ale za kilka miesięcy ludzie będą jej szukali w rzece, gdyż studnia nie będzie wystarczać na potrzeby wioski. Już teraz trzeba planować kopanie studzien, zwłaszcza tam, gdzie rzeka jest trochę oddalona od zabudowań. I tak, jak wszystko się uda, to już pod koniec grudnia będziemy mogli rozpocząć prace, gdyż wody gruntowe opadną na skutek pory suchej.
Pora deszczowa jest również czasem wytężonej pracy na polu. Wszystko robi się ręcznie, żadnej, albo prawie żadnej mechanizacji. Niektóre plony są już zebrane, inne oczekują na dojrzewanie. Posadziliśmy także wokół misji pomarańcze, cytryny, grapefruity i inne drzewa egzotyczne. Teraz potrzeba tylko kilku lat, by doczekać się pierwszych owoców ze swojego ogrodu.No koniec chciałbym się podzielić radosną nowiną: nasz parafianin, który ukończył w tym roku maturę, za kilka dni wstępuje do seminarium. Najpierw rok przygotowawczy, później trzy lata filozofii, rok stażu na parafii i jeszcze cztery lata teologii - razem dziewięć lat formacji. Droga długa i trudna, dlatego ci młodzieńcy potrzebują naszego duchowego wsparcia, by Pan ich wyprawił na swoje żniwo.
Wiele jest do pisania i opowiadania, a to dzięki Wam, moi drodzy. To Wasze modlitwy i ofiary sprawiają, że jesteśmy tu potrzebni i szczęśliwi. Jedyne co możemy Wam zapewnić, to naszą modlitwę. Co miesiąc odprawiamy mszę świętą w intencji wszystkich przyjaciół i dobroczyńców misji. Wszystkich Was mocno pozdrawiam z okazji Świąt Bożego Narodzenia i niech Wam Bóg błogosławi.
nad. Ks. Robert Dura - Tchamba, Togo




Wydruk strony: <http://krapkowice.net/kurier,art,id_9205> [04.12.2008 23:46:54]

Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.