KRAPKOWICE.net > Kurier > Nr 182 (21.12.2006)

Felieton

Kochajmy się

Jak rozpoznać, że nastały Święta? Skoro nie ma śniegu, a w ogródkach rosną truskawki, można się srogo pomylić. Ale rozglądajmy się uważnie i wypatrujmy znaków. Znak pierwszy: wzmożony ruch na ulicach, dłuższe korki, większa, niż zazwyczaj agresja kierowców i większa ilość środkowych palców wystawiana przez okno.Znak drugi: lampki i inne świecidełka, które pojawiają się na ulicach i wystawach. Cóż, w naszym mieście zmylić może otulona przez cały rok płaszczem lampek krapkowicka baszta. Ale przynajmniej wiadomo kiedy zmieni się rok.Znak trzeci: telewizja. Wystarczy włączyć odbiornik i jeżeli akurat trafimy na film pt. 'Kevin sam w domu' możemy niemalże na ślepo stwierdzić, że oto właśnie nadeszły Święta.A za niedługo powiemy: 'Święta, święta i po świętach'. I wielkimi krokami zbliżać się będzie koniec roku. A z tym spojrzenia nasze wstecz na to, co było, na to, co się nie udało, co nie wyszło - i mocne postanowienie, że w nowym 2007 będzie już tylko lepiej. Bo i jak może być?Chociaż w zasadzie w kraju nic się nie zmienia, prócz osób, które chcą się dopchać do koryta. Już w 1995 r. pierwszy raper RP zauważył:
'Ciągłe wojny na górze,
coraz biedniej na dole,
coraz więcej samobójstw
w każdej szkole'.
Od tamtego czasu minęło 11 lat. I czy skończyły się wojny na górze? Czy biedni z dołu się wzbogacili? Czy dzieci przestały popełniać samobójstwa? Smutna statystyka wciąż rośnie. Jak to możliwe że od tylu lat nic się nie zmieniło? A może się mylę?Przecież lądowało w Kamieniu Śląskim CIA, próbowano zmienić herb powiatu, zapadły decyzje w sprawie krytej pływalni, powstały nowe hipermarkety. Została otwarta także Akademia Golfa, nowe rondo w Gogolinie, dyskotece w Pietnej stuknęło 10 lat. Mieliśmy okazję też posmakować wielkiego świata, kiedy do Krapkowic zawitali m.in.: Doda, Francesco Napoli, Patrycja Markowska, Dżem czy politycy Stefan Niesiołowski i Donald Tusk. Może wcale nie jest aż tak źle?
Na wszystko można spojrzeć z tej lepszej, optymistycznej strony. Kochajmy się bracia i siostry. To jedna z nielicznych takich chwil w roku, kiedy zapomina się o krzywdach i przewinieniach. Jesteśmy przecież tylko ludźmi. Wejdźmy w Nowy Rok z dumnie uniesionym czołem, ale i z pokorą zarazem. Niech nie będzie już kłótni, bezsensownych starć i konfliktów. Bratajmy się. W jedności siła. Wtedy tylko zmienimy świat na lepsze.

Grzegorz Podsiadło




Wydruk strony: <http://krapkowice.net/kurier,art,id_9206> [06.09.2008 21:41:25]

Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.