 > >
Temat Kuriera
Podobne przypadki czy przypadkowi podpalacze?Podpalacz czy przypadek?26 grudnia 2006 r. około godziny 17.00 między Prószkowem a Zimnicami zapalił się stóg słomy. Na drugi dzień spłonęły kolejne stogi. Nie jest to tak istotne wydarzenie, tym bardziej dotyczące terenów poza naszym powiatem, aby pisać o nim w lokalnej gazecie krapkowickiej. Jednak całość wyraźnie przypomina bele słomy, które spłonęły tuż przed 'Muną' w lipcu i wrześniu minionego roku.
Na miejsce prószkowskiego pożaru zostały wysłane trzy jednostki straży pożarnej: jedna z Opola i dwie z OSP Prószków. Po około trzech godzinach walki z żywiołem strażakom udało się ugasić pożar.Na drugi dzień popołudniu ponownie zapłonęły stogi słomy, które znów były gaszone przez jednostki straży pożarnej. Nieoficjalnie mówi się, że w tamtejszej okolicy grasuje podpalacz. Podobne głosy w sprawie pożarów pod 'Muną' dało się słyszeć kilka miesięcy temu. W czwartek 6 lipca późnym wieczorem straż pożarna dostała zgłoszenie o palących się belach słomy. Wtedy za podpaleniem mogła przemawiać pora wybuchu pożaru, to znaczy późne godziny wieczorne. Do gaszenia ognia został skierowany specjalistyczny sprzęt ciężki, który trzeba było sprowadzać spoza Krapkowic. - Postępowanie umorzono z powodu braku cech przestępstwa, gdyż badania wykazały, że był to samozapłon - informuje nas komendant Karolina Mielnik.Jednak ponad dwa miesiące później, w nocy z 17-18 września, doszło do takiej samej sytuacji. Tym razem wszystko wskazywało na podpalenie, przede wszystkim nocna pora wybuchu pożaru. Prawie tydzień po zdarzeniu, jak powiedział nam wtedy oficer prasowy KPP w Krapkowicach, Eugeniusz Adamkiewicz, przyczyny pożaru nie zostały ustalone.Jednak wszystko to, co łączy pożary słomy w Krapkowicach z pożarami słomy w okoliach Źlinic może zarazem przemawiać za tym, że w okolicy naszego powiatu być może grasuje podpalacz. 1. Obiekt - W obu przypadkach spłonęły bele słomy. 2. Miejsce - Wspomniane stogi umiejscowione były na polach po tej samej stronie drogi Opole - Racibórz. 3. Powtarzalność - Nie były to jednorazowe pożary. W Krapkowicach co prawda oba pożary dzieliły dwa miesiące przerwy, jednak spłonęły dokładnie te same stogi dokładnie w tym samym miejscu. Natomiast pod Źlinicami te same bele słomy spłonęły w odstępstwie czasowym jednej nocy. 4. Pora wybuchu pożarów - W obu przypadkach była to albo noc, albo późne popołudnie, kiedy już jest ciemno i potencjalnego sprawcę okrywa mrok. 5. Przyczyna nieustalonaNie bez znaczenia jest też fakt, że sekcja kryminalna krapkowickiej policji poszukuje listem gończym 24 letniego mężczyznę odpowiedzialnego za podpalenia. - Sprawca poszukiwany przez nas listem gończym dokonał podpalenia na terenie Stobrawy, a umieszcza się poszukiwanych na listach komend z ich miejsca zamieszkania - stwierdza kom. Mielnik. Czy rzeczywiście można mówić już o podpalaczu grasującym w okolicach naszego powiatu? Czy też być może to jakieś niefortunne zbiegi okoliczności sprawiają, że pomiędzy tymi dwoma podwójnymi pożarami istnieje aż tyle podobieństw. A może ogień został zaprószony przez całkiem przypadkowe osoby, które nie mają ze sobą nic wspólnego? Grzegorz Podsiadło | krapkowice
Wydruk strony:
<http://krapkowice.net/kurier,art,id_9240> [04.12.2008 23:34:59]
Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.
|