KRAPKOWICE.net > Kurier > Nr 194 (27.03.2007)

Temat Kuriera Foto-niespodzianka na drodze

Jak wygrać z fotoradarem

Fotoradar jest niczym bezduszny policjant. Czy mróz, czy deszcz, stoi na posterunku i czeka na piratów drogowych, pewien swojej skuteczności. Czy można z nim wygrać i kto w jego imieniu może nas karać?
Straż miejska nie może karać Rozporządzemiem Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji straż miejska może karać zarejestrowanych fotoradarem kierowców mandatem oraz wszczynać przeciw nim postępowania przed sądem grodzkim. Ten dość rewolucyjny przepis został zaskarżony przez Rzecznika Praw Obywatelskich do Trybunału Konstytucyjnego.Trybunał wskazał, że ustawa o ruchu drogowym nie pozwala straży na ściganie tego typu wykroczeń, a to właśnie na podstawie tej ustawy ministerstwo wydało swoje rozporządzenie. Tym samym, rozporządzenie MSWiA zostało uznane za niekonstytucyjne. Każde rozporządzenie musi mieć swoją podstawę w ustawie - podkreślił przewodniczący składu Trybunału Bohdan Zdziennicki - i nie może ono wykraczać poza takie ustawowe umocowania. Prawo o ruchu drogowym pozwala straży miejskiej na przemieszczanie lub usunięcie pojazdu, gdy postawiono go w miejscu, gdzie jest to zabronione i utrudnia ruch lub w inny sposób zagraża bezpieczeńśtwu. Straż miejska może też zakładać blokady na koła pojazdów zaparkowanych w niedozwolonym miejscu. O karaniu za udokumentowane przekroczenie prędkości, jak ma to miejsce w przypadku fotoradaru, nie ma tam mowy. Ustawa o straży gminnej daje wprawdzie straży miejskiej uprawnienia do nagrywania obrazu i dźwięku z miejsc publicznych, jednak nagrania te nie mogą przyczynić się do ukarania kierowcy za wykroczenie przez funkcjonariusza straży miejskiej. Z takimi zdjęciami dokumentującymi przekroczenie prędkości straż może wystąpić do policji, by ona wszczęła odpowiednie postępowanie.W warszawskiej gazecie 'Echo' swój sposób skuteczną batalię z fotoradarem opisał pan Witold Kołodziejski. 31 października 2005 r. wygrał w sądzie grodzkim sprawę o fotoradar. Tym artykułem chce się podzielić swoimi doświadczeniami z innymi użytkownikami 'czterech kółek'.Jak wygrać z fotoradarem- Sprawę wygrałem łatwo i bezproblemowo. Chciałbym udzielić kilku porad zarówno policji, jak i kierowcom, co zrobić, by sprawy o fotoradar kończyły się szybko i przyjemnie dla obydwu stron.Jeżeli kierowca przyzna się do winy, to znaczy do przekroczenia dozwolonej prędkości w konkretnym miejscu i czasie oraz rozpozna na zdjęciu swój samochód, sprawa kończy się szybko, mandatem. Kończy się szybko, lecz nieprzyjemnie dla kierowcy. Jednakże wcale tak być nie musi. Nie łamiąc prawa oraz wcale nie posługując się kłamstwem cała sprawa o fotoradar może zakończyć się szybko i przyjemnie dla obydwu stron. Podaję algorytm postępowania w omawianej sytuacji.Pierwsze, co powinien zrobić kierowca, to na samym początku zadać pytanie, w jakim charakterze jest przesłuchiwany. Jeżeli policjant odpowie, że w charakterze podejrzanego, wtedy należy skorzystać z zagwarantowanego nam konstytucją prawa do odmowy zeznań. Trzeba po prostu oświadczyć, że korzysta się z przysługującego prawa i odmawia się składania zeznań. Nikt się na nas za to nie obrazi, ani nie będzie na nas krzyczał, gdyż jest to nasze prawo, z którego w danej sytuacji chcemy właśnie skorzystać.Sprawa kończy się szybko i przyjemnie dla obydwu stron, ponieważ policja nie musi wypisywać więcej papierków, gdyż musi zakończyć sprawę z powodu nieustalenia sprawcy wykroczenia, natomiast dla kierowcy również kończy się szybko i przyjemnie, gdyż wraca do domu zdrowy, cały i z pełnym portfelem i z nie powiększonym kontem punktowym. Gdy trafimy na nieuprzejmego policjanta, może skierować sprawę do sądu grodzkiego. Jednak nie ma się co przejmować, gdyż ona 'wygra się sama', bez naszej pomocy, ponieważ tam również skorzystamy z naszego prawa do odmowy zeznań.Drugi wariant tej samej sytuacji to taki, że policja może nas przesłuchiwać w charakterze świadka. Wtedy już prawo odmowy zeznań nie przysługuje nam. Świadek musi zeznawać i musi mówić całą prawdę i tylko prawdę. W moim przypadku stawiany mi zarzut przekroczenia dozwolonej prędkości dotyczył okresu dla mojej pamięci odległego w czasie. Pytano mnie, co robiłem około 2 miesiące temu, o konkretnej godzinie. Aby zeznać całą prawdę i tylko prawdę i być w zgodzie z własnym sumieniem zeznałem, że kompletnie nie pamiętam, co wtedy robiłem i nawet nie wiem, czy mój samochód w ogóle był używany. Wtedy bardzo miła pani policjantka pokazała mi zdjęcie samochodu tej samej marki, co mój i z takimi samymi numerami rejestracyjnymi, jak mój samochód z pytaniem, czy na tym zdjęciu jest mój samochód. Odpowiedziałem, zresztą zgodnie z prawdą, iż nie wiem, czy jest to mój samochód, gdyż samochód tej samej marki może posiadać wiele osób, a tablice rejestracyjne są elementem łatwo wymienialnym i można je bez trudu podrobić i zamontować do innego samochodu. W ten sposób np. złośliwy sąsiad mógłby specjalnie najeżdżać na fotoradar, aby wpędzić nas w kłopoty.Miałbym pewność, czy samochód na zdjęciu jest moim samochodem, gdyby pozwolono sprawdzić mi w nim moje rzeczy osobiste lub numery nadwozia i podwozia, i porównać je z tymi z dowodu rejestracyjnego, tak jak robi się to na przeglądach okresowych. Wtedy pani policjantka powiedziała mi, że istnieje przepis, który nakłada na mnie obowiązek wskazania kierowcy w danym czasie. Jest to przepis bardzo dziwny, gdyż po pierwsze, zmusza on moje szare komórki do rzeczy niemożliwej, to znaczy do pamiętania czegoś, czego nie pamiętam, a przecież żadnej ewidencji czy książki pojazdu prowadzić nie mam obowiązku. Po drugie, zmusza mnie do zeznawania nieprawdy, gdyż pani policjantka chce wymusić ze mnie jakieś nazwiska, których nie znam, a przecież prawda jest taka, że ja kompletnie nic nie pamiętam, a mam przecież obowiązek mówić całą prawdę i tylko prawdę.Gdyby policjant był nieprzyjemny i próbował nas straszyć, możemy powiedzieć mu, że zaraz pójdziemy do prokuratury złożyć doniesienie, że zmuszał nas do zeznawania nieprawdy. Jednakże mam nadzieję, że w Państwa przypadku sprawa zakończy się na tym, szybko i przyjemnie. Gdy policjant będzie złośliwy może skierować sprawę do sądu grodzkiego, oskarżając nas o niewskazanie kierowcy. Ale tam też sprawę wygramy, gdyż nie wiadomo, czy samochód na zdjęciu jest naszym samochodem i czy tego dnia nasz samochód w ogóle miał kierowcę, gdyż nie wiadomo, czy w ogóle tego dnia nasz samochód jeździł.Nie taki diabeł straszny, jak go malują. Nie bójmy się korzystać z przysługujących nam praw i zeznajmy tylko prawdę i całą prawdę. Szerokiej drogi!Witold KołodziejskiZe swej strony dodamy, iż metoda pana Kołodziejskiego polega na wykorzystaniu różnych luk w prawie. Nie zachęcamy do naśladowania, a już na pewno nie bierzemy odpowiedzialności za próbę sprawdzenia na własnej skórze skuteczności tego rozwiązania. Jest bezpieczniejFotoradary zamontowane na ulicach Krapkowickiej i Strzeleckiej w Gogolinie rzeczywiście przyczyniają się do zwiększenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. W zeszłym roku urządzenia te wykonały 533 zdjęcia kierowców, któzy nie przestrzegali nakazanej prędkości. Od czasu zamontowania radarów, obserwuje się spokojniejszy ruch w tych rejonach, czego dowodem może być dakt, iż w 2006 roku na ul. Krapkowickiej i Strzeleckiej nie odnotowano zdarzenia w ruchu drogowym, w którym występowałyby osoby poszkodowane.Do zwiększenia bezpieczeństwa mieszkańców Malni i Choruli przyczynią się niewątpliwie dwa kolejne fotoradary, zainstalowane w tych miejscowościach na prośbę mieszkańców. Głónym zagrożeniem w Malni i Choruli są pędzące ciężarówki z dużym ładunkiem, powodujące nie tylko znaczne zagrożenie, ale i szereg uciążliwości (hałas, drgania i wibracje, pył). Urządzenia kosztowały 55,8 tys. zł, z czego 30 tys. przekazał w formie darowizny zakład Górażdże Cement SA.Fotoradar, znienawidzone przez kierowców narzędzie, ze względu na swoją stanowczość musi budzić respekt. Pamiętajmy, że nie został on stworzony by uprzykrzyć nam życie, ale by to życie przedłużyć, a w ekstremalnych przypadkach uratować. Bo prawdę mówiąc, kierowcy sami stworzyli tego bezdusznego policjanta.
RSW




Wydruk strony: <http://krapkowice.net/kurier,art,id_9580> [01.12.2008 22:41:31]

Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.