 > >
Krapkowice
Kraty c.d.Coś za cośNa najbliższej sesji krapkowiccy radni zadecydują czy położony w centrum miasta (przy ul. 1-go Maja) zieleniec ponownie będzie użytkowany przez gminę. Pierwszym krokiem w tym kierunku było usunięcie krat blokujących przejście w starych murach obronnych.Od kilku dni mieszkańcy Krapkowic znowu mogą korzystać z bramy, której niespodziewane zamknięcie wywołało lawinę protestów. Ze znajdujących się w pobliżu drzew usunięte zostały również tabliczki informujące o braku przejścia i o terenie prywatnym. Szerzej o sprawie pisaliśmy w Kurierze nr 18. Przypomnijmy jedynie, że jedną z propozycji właściciela części plant, Rajmunda Michny, który był jednocześnie inicjatorem ustawienia kraty, była zamiana tego terenu na dzierżawioną przez niego, ale będącą własnością gminy działkę przy ul. Ligonia. Na to z kolei nie wyrażał zgody urząd, który zaproponował przedsiębiorcy działkę przy ul. Prudnickiej. Bezpośrednią przyczyną usunięcia krat był satysfakcjonujący obie strony wynik rozmów dotyczących właśnie sprawy dzierżawy.- Rozmawialiśmy z właścicielem zieleńca i doszliśmy do wstępnych porozumień. Zgodnie z nimi gmina przejmie w bezpłatne użytkowanie teren przy ul 1 - Maja, tak jak to miało miejsce przed jego wykupieniem od PSS - u. Rajmund Michna będzie natomiast w dalszym ciągu dzierżawił teren przy ul. Ligonia, gdzie znajduje się jego skład budowlany - wyjaśnia wiceburmistrz Romuald Haraf. Gwoli wyjaśnienia należy dodać, że krapkowicki przedsiębiorca będzie za dzierżawiony przez siebie teren płacił tak jak dotąd. Znacznemu przedłużeniu ma natomiast ulec okres dzierżawy. Umowa, która do tej pory obowiązywała obie strony pozwalała gminie bez podania przyczyny wymówić dzierżawiony teren. W takim przypadku wystarczyło jedynie zachowanie stosownego okresu wypowiedzenia.Nowe ustalenia mają zabezpieczyć przedsiębiorcę przed takimi niespodziankami i dać większe poczucie bezpieczeństwa. Jest to istotne ze względu na plany związane z dalszymi inwestycjami na terenie dzierżawionej działki. - To oczywiście nie znaczy, że dzierżawca, który nie będzie np. płacił czy spełniał warunków umowy nie dostanie wypowiedzenia - podkreśla burmistrz. Jak dodaje, są to jednak wstępne ustalenia. Na ich temat muszą się bowiem wypowiedzieć i zatwierdzić krapkowiccy radni. Oni również zdecydują o okresie, na jaki zostanie podpisana umowa dzierżawy działki przy ul. Ligonia i w efekcie o czasie, w jakim miasto będzie mogło użytkować krapkowicki zieleniec. Lidia Kulik | krapkowice
Wydruk strony:
<http://krapkowice.net/kurier,art,id_964> [13.10.2008 14:38:43]
Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.
|