KRAPKOWICE.net > Kurier > Nr 198 (08.05.2007)

Piłka nożna Klasa okręgowa

Trzy zero na przełamanie

Po serii czterech porażek z rzędu w końcu przełamali się piłkarze Unii Krapkowice. Krapkowiczanie zwyciężyli 3-0 zagrożoną spadkiem Konradową i awansowali w tabeli na piąte miejsce. Bohaterem spotkania był Marcin Cieślik, który zaliczył asystę przy pierwszej bramce, a później sam pokonał bramkarza gości podwyższając rezultat.
Klęska przed tygodniem w Burgrabicach, gdzie Unici zostali rozbici aż 5-2 przez jeden z najsłabszych zespołów ligi nie napawała optymizmem przed sobotnim spotkaniem z Konradową. Goście przyjechali do Krapkowic z zamiarem wywiezienia jakiejkolwiek zdobyczy punktowej i przed meczem zapowiadali walkę nawet o trzy punkty. Rzeczywistość boiskowa pokazała później, że w tym pojedynku nie mieli jednak zbyt wiele do powiedzenia i zasłużenie wracali do domów „na tarczy”. Nie minął kwadrans gry, a na tablicy świetlnej widniał rezultat 1-0 dla Unii. Stojący w polu karnym tyłem do bramki rywali Marcin Cieślik nie dał sobie odebrać piłki przytomnie odgrywając ją do nadbiegającego Arkadiusza Walczyka, a ten płaskim uderzeniem z 16 metrów zaskoczył Pawła Szulca. Przyjezdni pierwszy raz zagrozili bramce gospodarzy w 20 minucie. Po silnym uderzeniu z wolnego Adam Cyganik odbił piłkę przed siebie, na szczęście stojący tuż przed nim Michał Czerpak nie zdołał jej umieścić głową w bramce trafiając wprost w golkipera Unii. W 26 minucie asystent przy pierwszym golu tym razem wystąpił w głównej roli. Z rzutu rożnego dośrodkowywał Dzięcioł, Merklinger odegrał futbolówkę głową, a Cieślik ładnym uderzeniem z woleja nie dał szans golkiperowi gości. Wcześniej na zmianę wyniku dwukrotnie szansę miał Merklinger, ale za pierwszym razem jego strzał z linii „szesnastki” zablokowali obrońcy gości, za drugim skutecznie interweniował P.Szulc.
Drugą połowę rozpoczynali przyjezdni i już pierwsza akcja mogła przynieść im kontaktowego gola. W stuprocentowej sytuacji znalazł się bowiem Tadeusz Kwarciński, ale świetną interwencją popisał się Cyganik ekspediując piłkę na róg po silnym uderzeniu zawodnika Konradowej. Po kilku minutach gospodarze ponownie przejęli inicjatywę przeprowadzając kilka ciekawych akcji ofensywnych. Niestety, nie miał swojego dnia Marek Merklinger który w niezłych sytuacjach pudłował, choć powinien zagrywać do mającego otwartą drogę do bramki Cieślika. W 57 minucie za głowę złapał się Daniel Sikacki, który po ładnej akcji prawym skrzydłem Michała Gąsiora, nie trafił między słupki niemal pustej bramki z odległości 6 metrów.Marzenia gości o wywiezieniu z Krapkowic korzystnego rezultatu definitywnie rozwiał Marek Duda. Gracz ten, przebywając niespełna 60 sekund na boisku, skutecznie zakończył dośrodkowanie Marka Glombicy i głową umieścił piłkę w siatce. Pięć minut przed końcowym gwizdkiem arbitra Duda ponownie głową pokonał P. Szulca, ale tym razem sędzia gola nie zaliczył uznając, że piłkarz Unii faulował skaczącego z nim do piłki Sebastiana Kukurowskiego. W najbliższej kolejce krapkowiczanie zmierzą się w wyjazdowym pojedynku z Ruchem Zdzieszowice. Unia Krapkowice – LZS Konradowa 3 – 0 (2-0)1-0 Walczyk-12., 2-0 Cieślik-26., 3-0 Duda (głową)-71. Unia Krapkowice: Cyganik – Majer, Kociurski, Ziemkiewicz, Piela – Scheffler (70.Duda), Dzięcioł (75.Broniewicz), Walczyk, Sikacki – Merklinger (59.Glombica), Cieślik (55.Gąsior).
Trener: Marian Rusin.
LZS Konradowa: P.Szulc – Mikołajczyk, Łysy, Turkiewicz (78.Urbania), Michał Czerpak, Mastyga (62.Kukurowski), Drzazga, Hałat, Kwarciński, Pindel (46.Marcin Czerpak), Łużny.
Trener: Robert Bułka.
Sędziowali: Paweł Szlufarski (główny) oraz Jacek Tokarski, Daniel Szpila (asystenci) – Kluczbork. Widzów: ok. 80.
/raul/




Wydruk strony: <http://krapkowice.net/kurier,art,id_9700> [07.07.2008 02:43:06]

Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.