![]() KRAPKOWICE.net >
W środę rano 28 grudnia nadal trwały poszukiwania kobiety, która wyszła w noc wigilijną na pasterką do kościoła w Żywocicach i do dziś nie wróciła do domu. ![]() Krystynę Matysek rodzina widziała ostatni raz, jak po wigilijnej kolacji wybierała się na pasterkę. W niedzielę jej mąż postanowił zgłosić zaginięcie na policji. Mąż pani Matysek, który zjawił się w naszej redakcji w środę rano, nadal wierzy, że żona żyje. Jak twierdzi żona miała tendencje depresyjne i może gdzieś się ukrywać. - Ja już spałem. Żona wzięła z domu modlitewnik, ale nie ma żadnych świadków, że dotarła do kościoła. Dziwne jest też to, że wychodząc, z całego pęku wypięła tylko jeden klucz od domu - mówił. Policja czeka na każdy sygnał od osób, które mogły widzieć zaginioną. W wigilijną noc ubrana była w szary płaszcz i szarą spódnicę, zielony sweter, ciemną wełnianą czapkę i brązowe kozaki. Ma 153 cm wzrostu. AJ (28.12.2005) Informacje o RSS
Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone. Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX. |